bns blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: power

Split the Atom to stosunkowo trudny album trójki działającej jako Noisia (dwóch Duńczyków i jeden Holender – na blogu pojawili się TU). Spora dawka dość dobrego drum and bass’u. Polecam z płyty kawałek Thursday, Stigma i Sun Hammer - nagrany został on z Amon Tobin (co już samo w sobie jest sporym plusem), który już na blogu kiedyś był (KLIK). Do tego też trochę gorszy Square (płyta miejscami zahacza o trip-hop – tak jak końcówka tego kawałka).
Co do Noisia, to ostatnio nawiązali współpracę (podobnie jak Skrillex) z KoRn’em (BLOG), uczestnicząc w nagraniu albumu Path to Totality.
Wybór od mjg.

BAND: Noisia
SONG: Thursday
ALBUM: Split the Atom

YEAR: 2010

Wybór od mjg.

BAND: Foreign Beggars feat. Noisia
SONG: Catch
ALBUM: United Colors of Beggattron

YEAR: 2009

Czy Smaczna Szarlotka powinna się tu pojawić? W sumie, to czemu nie. Miałem jednak dylemat nad wyborem krążka Good Charlotte, bowiem na każdym jest mniej-więcej jeden, dwa dobre kawałki. Stwierdziłem jednak, że album The Young and the Hopeless jest jeszcze najbardziej punk, ponieważ im dalej tym więcej pop (pierwszego albumu, Good Charlotte z roku 2000 nie znam).
Utwór Lifestyles of Rich and Famous był moim pierwszym zetknięciem się z zespołem. W kawałku tym najbardziej urzekł bas w 2:37, bardzo mięsny, pełny (zacny). Jednakże sam szkielet piosenki kojarzy mi się mocno z utworem Oasis - All Round the World (KLIK). Nie mówię, że to zły kawałek i odgrzany – po prostu mi się kojarzy.
Płyta The Young and the Hopeless jest w sumie tym samym co np. starsze nagrania Blink 182 (BLOG), czy Gob (BLOG). Jeśli ktoś ma ochotę na trochę średniej jakości punk rock’a, to jak najbardziej ten krążek. Niestety, wygląd panów z Good Charlotte sugeruje dużo ostrzejszy typ muzyki, ale to już kwestia gustu (i pieniążków).
Jeśli ktoś jest zainteresowany twórczością Good Charlotte to mogę polecić jeszcze Wondering (The Young and the Hopeless), Predictable, I Just Wanna Live (The Chronicles of Life and Death), The River (gościnnie M. Shadows i Synyster Gates z Avenged Sevenfold) i All Black (Good Morning Revival).
Wybór od mjg.

BAND: Good Charlotte
SONG: Lifestyles of the Rich and Famous
ALBUM: The Young and the Hopeless

YEAR: 2002

Swego czasu było o nich (względnie) bardzo głośno. Chłopaki z Niemiec, którzy płytą Smack Smash z roku 2004 trochę namieszali. To była ich przepustka do szeroko pojętego mainstream’u. A czym dokładnie namieszali? Głównie Hand in Hand („she ain’t never gonna get wise!„), Hello Joe i I Don’t Care as Long as You Sing. Naprawdę dwa super energincze i ciekawe kawałki. Do tego jeszcze trzeba dorzucić otwierający Big Attack i już jest to co potrzeba! (choć mi jeszcze tu brakuje kawałka Summer z poprzedniej płyty – Living Targets)
Żałuję bardzo, że w sumie, po płycie Smack Smash zespół się wypalił. Choć chyba lepiej być zespołem jednej płyty niż jednego kawałka… ale jeśliby grali koncert gdzieś niedaleko, to raczej się wybiorę!
Wybór od mjg.


BAND: Beatsteaks
SONG: Big Attack
ALBUM: Smack Smash

YEAR: 2004

Kapela amerykańskich Irlandczyków grająca punk celtycki to właśnie Dropkick Murphys. W roku 2005 wydali oni genialny album The Warrior’s Code, który otworzył im drogę do szerokiej publiki. Swoją popularność zawdzięczają głównie kawałkowi I’m Shipping up to Boston (utwór pojawił się nawet w The Simpsons - niestety stream bardzo kiepskiej jakości TU).
Co do nazwy zespołu, swego czasu część tajemnicy ujawnił były gitarzysta Marc Orrell, mówiąc, iż na temat Dropkick Murphy’ego jest masę różnych historii (There’s a bunch a stories, it’s also a boxer, a bunch of things, a rehab center in Connecticut, grandparents used to scare kids with it.).
Wybór od mjg.



BAND: Dropkick Murphys
SONG: The Auld Triangle
ALBUM: The Warrior’s Code

YEAR: 2005

Mocno zakręcony album utrzymany w konwencji hardcore’u. Dlaczego warto zaglądnąć na album Orchestra of Wolves? Bo Gallows w tamtym czasie mieli bardzo charyzmatycznego wokalistę, którego już nie mają – Frank Carter odszedł z zespołu 8 lipca 2011 (teraz zajmuje się swoim solowym projektem Pure Love). Ponieważ przed nagraniem albumu z zespołu odszedł gitarzysta Paul Iaventure, stąd wszystkie gitary nagrywane były przez Laurent’a Barnard, głównego kompozytora zespołu (później drugim gitarzystą został brat Frank’a, Steph Carter).
Ale jaki jest ten album? Niektórzy uważają, że jest to najlepszy krążek hardcore’owy od czasu The Shape of Punk to Come zespołu Refused. Po pierwsze mocno pokręcone gitary, to nie jest typowy hardcore. Kill the Rhythm rzeczywiście zabija rytm. Trzeci kawałek na albumie miażdży – jest to Abandon Ship, jeden z singli Orchestra of Wolves. Utwór In the Belly of a Shark trafił na Guitar Hero III: Legends of Rock, więc też można się spodziewać, że jest to coś interesującego. W Six Years uwielbiam końcówkę – świetne, spokojne wyjście z mocno punk’owego rytmu.
Za co jeszcze lubimy Gallows? Za genialne okładki – poniżej okładka z singla Abandon Ship:
Wybór od mjg.

BAND: Gallows
SONG: Abandon Ship
ALBUM: Orchestra of Wolves
YEAR: 2006

Metalocalypse to poniekąd kultowa metalowa kreskówka zaraz obok Beavis & Butt-Head’a. Głównymi bohaterami kreskówki są członkowie zespołu Dethklok, gdzie perkusista Pickles wzorowany był na wokaliście naszego dzisiejszego zespołu, Strapping Young Lad. Nie da się ukryć, iż Devin Townsend to jeden z najbardziej rozpoznawalnych muzyków w metalowym biznesie. Pomijając już jego ogromną charyzmę i ogromne zdolności wokalne (obok różnego rodzaju growlu są też partie lekkie, np. Two Weeks), nosił on bardzo charakterystyczną fryzurę zwaną Skullet (niejako od słynnego stylu mullet w Polsce pod nazwą „czeski piłkarz”). Jednakże od roku 2008, bardzo niezadowolony z przemysłu muzycznego, zgolił włosy, przestał pić i palić marihuanę. Tak więc projekt Strapping Young Lad został zamknięty w roku 2007, a Devin uczył się przez rok komponować na trzeźwo, bez narkotyków, czego rezultatem był The Devin Townsend Project. Tak oto porzucił extreme metal na rzecz metalu progresywnego i alternatywnego.
Płyta dzisiejsza to Alien. Świetny kawał roboty, choć dla delikatnych uszu multi-layering (np. TUTownsend’a (jest on nie tylko wokalistą i gitarzystą, ale też producentem) miejscami będzie za agresywny. Na pewno z albumu warto polecić dwa kawałki – Love? i Possessionss oraz Zen. W tym miejscu chciałbym (z sentymentu, bowiem tak się zaczęła moja przygoda z zespołem) polecić jeszcze kawałki Relentless i Consequence z albumu Strapping Young Lad z roku 2000.
Wybór od mjg.

BAND: Strapping Young Lad
SONG: Possessions
ALBUM: Alien
YEAR: 2005
Do muzyki Maximum the Hormone można bawić się różnie np. TAK (od 1:00). Co jest charakterystycznego dla tego japońskiego zespołu? Kompletny brak możliwości sklasyfikowania go gatunkowo. Na płycie Bu-ikikaesu znajdziemy zagrywki typowo numetalowe (dzisiejszy kawałek What’s Up, People?!), funkowe (Bu-ikikaesu!!) oraz funk przemieszany z punkiem (Black Power G-Men Spy), ska z elementami j-rock’a (Kuso Breakin No Breakin Lily). Maximum the Hormone mistrzowsko potrafi przechodzić z napawdę ciężkich i ostrych riffów gitarowych i wokali typowych dla hardcore’u na bardzo skoczne i chwytliwe przerywniki (Louisiana Bob, Policeman Benz). Podsumowywując, jeśli chcesz wiedzieć co gra Maximum the Hormone, to posłuchaj chociażby Chu Chu Lovely Muni Muni Mura Mura Purin Purin Boron Nurururerorero, które jest chyba najbardziej zakręconym utworem na płycie. 
Mały słowniczek:
They’re Japanese onomatopoeia: 

Chu chu (kisses) 
Muni muni (fondling) 
Mura mura (arousal) 
Purin purin (jiggly) 
Boron (whipping „it” out) 
Nururu (slipping) 
Rerorero (licking) 

Kawałek What’s Up, People?! zdobył popularność głównie z powodu wykirzystania go w czołówce serialu anime Death Note (w bodaj drugim sezonie serialu).

Wybór od mjg.

BAND: Maximum the Hormone
SONG: What’s Up, People?!
ALBUM: Bu-ikikaesu
YEAR: 2007

  • RSS