bns blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: pop-rock

Czy jest na bns.blogu miejsce na tę notatkę? W sumie Aerosmith już było i zazwyczaj starałem się unikać kompilacji, składanek i soundtracków, jeżeli nie były w całości stworzone przez tego samego artystę. Ale co tam, na blogu i tak totalne bezkrólewie, lepszy rydz, niż nic. A więc czemu? Temu, że lubię ten zespół, a poza tym nawet jak ktoś nie lubi, to i tak musi przyznać, że ten kawałek jest epicki i hicior jak ch.j! Ba! To jest jedna z najbardziej epickich ballad swojej dekady! Epickości dowodzi fakt, że piosenka została jednocześnie nominowana do Oscara i Złotej Maliny (epickość zawsze niesie dużą dawkę paczesności…). Oprócz tego stanowiła doskonałą przypominajkę dla młodszego pokolenia, które zdążyło już zapomnieć o omawianym zespole z Bostonu i o tym, że była to marka wielce solidna. Teledysk był zaś pożywką dla rozważań natury filozoficzno-genetycznej, bo mając w tym samym klipie Stevena Tylera i Liv Tyler nie można się nie zastanowić jakim cudem z jego genów powstała ona.
A poza tym ten soundtrack autentycznie nie boli. Jest tam sporo fajnego (pacześnego) rocka przywołującego szczeniackie lata, w tym jeszcze trzy inne kawałki Aerosmith oraz drugi najmocniejszy punkt krążka: doskonałe La Grange ZZ Topów. Żeby nie było za dobrze, jest też potwornie patetyczny temat muzyczny na orkiestrę oraz głupkowaty dialog o krakersach w kształcie zwierzątek. Można jednakowoż słuchać w całości. A jak mi któryś powie, że na szkolnych „dyskotekach” gardził I Don’t Wanna Miss a Thing i po pierwszych dźwiękach nie szusował od razu w kierunku swojej ulubionej koleżanki, to wyśmieję z miejsca.
BAND: Aerosmith
SONG: I Don’t Wanna Miss a Thing
ALBUM: Armageddon: The Album
YEAR: 1998


Na dziś znów wspominki z lat 90. i dyskotek szkolnych. Alanis Morissette w 1995 wyzbierała kupę nagród i podbiła wszystkie listy przebojów za pomocą albumu Jagged Little Pill i prezentowanego dziś singla, dla którego to wszystko ściągnąłem Okazało się, że jest tam trochę przyjemnych utworów. Co prawda podstarzały się nieco, a perkusja jest tak „nineties”, że aż w uszy boli, ale jest to jednak brzmienie, które pamiętam z dzieciństwa, więc jednak wywołuje sentymentalny uśmiech. Poza tym w sumie Alanis ma dość interesujący głos (też „nineties”). Generalnie można, a dzisiejszy hicior jest w sumie strasznie głupiutki i naiwny, ale i tak jest hiciorem. A jako bonus utwór Ironic, przerobiony tak, żeby – w przeciwieństwie do oryginału – faktycznie było w nim choć trochę ironii.

Selekcja gościnna by Goose.

BAND: Alanis Morissette
SONG: Ironic
ALBUM: Jagged Little Pill
YEAR: 1995



Dawno, dawno temu, w 1991 roku, Kaziowi Staszewskiemu zamarzyło się być bardziej rockowym niż pod prezentowaną już na blogu marką Kazik, założył więc markę Kazik na żywo (KNŻ, Kaenżet, czy jak tam jeszcze kto lubi). Potem w 2004 mu sie odwidziło i KNŻ przestał występować, co było bolesne, bo koncertowo repertuar miał najlepszy spośród wszystkich projektów Staszewskiego. W 2009 jednak do Kazia przyszło opamiętanie, a autor niniejszego minitekstu miał przyjemność być na pierwszym koncercie po reaktywacji, na który też koncert ledwo wszedł, ale jak już wszedł, to wyszalał się jak dzikie zwierzę i musiał kupić koszulkę, żeby nie dostać zapalenia płuc, bo jego była jak spod prysznica. Ale dosyć tych rzewnych wspomnień… KNŻ wydał właśnie nowy album pod tytułem Bar La Curva / Plamy na słońcu.

Pierwsze wrażenie po odsłuchaniu krążka: jakiś taki mniej kaenżetowy jest. Ale może to i lepiej, bo „bardziej kaenżetowy” często portafiło oznaczać „bardziej Rage Against the Machine’owy„, a teraz jest taki bardziej swój. Drugie wrażenie jest takie, że jest to album bardzo dobry, a na polskie warunki wręcz świetny. To jest jednak solidna marka. Kupować, wspierać dobre polskie produkty!

Internety jeszcze nie obfitują w utwory z albumu (Staszewski zresztą nie przepada zbytnio za nieautoryzowanym wykorzystywaniem jego twórczości), więc na dziś dość reprezentatywny dla krążka oficjalny singiel Plamy na słońcu. Jest tam jeszcze drugi kawałek, może mniej typowy dla albumu, ale pominięcie go byłoby grzechem. Panowie przerobili starą, opozycyjną Balladę o Janku Wiśniewskim na potrzeby filmu Czarny czwartek. Kawałek ma niesamowitego powera, a jak tak dam się ponieść muzyce, posłucham tekstu, a potem na tle ośpiewanych wydarzeń pomyślę, o co chodziło, a co wyszło, przez kogo i co się teraz z nimi dzieje (mówiąc ogólnikowo i unikając wulgaryzmów), to mi się płakać chce. Jak ktoś lubi poddać się rozwścieczającemu działaniu muzyki, polecam odkręcić głośność ile wlezie i słuchać.

P.S. Nigdy nie przypuszczałem, że kiedykolwiek będę tu linkował interię, ale na youtubie zezarło gdzieś wszystkie teledyski, zostały same slideshowy.


Selekcja gościnna by Goose.


BAND: Kazik na żywo
SONG: Plamy na słońcu
ALBUM: Bar la Curva / Plamy na słońcu

YEAR: 2011

Druga płyta studyjna w dorobku Amerykanina Johna Mayera. Krążek o tytule Heavier Things wydany został w roku 2003. Zawiera takie sobie spokojne kawałki. Pierwszy, Clarity, jest chyba najbardziej charakterystyczny i rzucający się w uszy. Co oznacza, że wszystko jest na tyle mało rzucające się w uszy, że jak na tę chwilę jeszcze nie poczułem chęci zapoznania się z wcześniejszy, ani późniejszym dorobkiem artysty. W sumie można, bo nie boli, ale los albumu na moim dysku jest wciąż mocno niepewny. Osobiście w prezentowanym utworze najbardziej lubię chyba subtelną sekcję dętą.
Selekcja gościnna by Goose.


BAND: John Mayer
SONG: Clarity
ALBUM: Heavier things
YEAR: 2003


Spójrzmy prawdzie w oczy: nie lubię popu lat 80. Drażnią mnie charakterystyczne brzmienia gitary i perkusji, nie przepadam za ówczesnym wydaniem elektroniki. Ale są pojedyncze wyjątki. Na dziś kawałek, który – jak pamiętam – podobał mi się jeszcze jako małemu brzdącowi. Zawsze cieszyłem się z jego pojawienia na jakiejkolwiek antenie, ale dużo fajniej, jeśli była to antena telewizyjna, bo do kawałka jest też jeden z moich ulubionych teledysków. Bo fajny i mam do niego sentyment. Reszta albumu akceptowalna, w sumie nie bolała. Może będzie do mój pierwszy krok do przyzwyczajenia się do 80′s pop. Poza tym dobry rocznik…

Selekcja gościnna by Goose.
BAND: The Alan Parsons Project
SONG: Don’t Answer Me
ALBUM: Ammonia Avenue
YEAR: 1984



Jakimi rockstarami są Nickelback to bardzo dużo osób wie. Jednakże trzeba przyznać panom z Kanady, że kawałkiem How You Remind Me trochę jednak namieszali. Dzisiejszy utwór to bardzo pozytywny Rockstar z płyty All the Right Reasons z roku 2005. Na wideo jest trochę znanych twarzy, niestety nie jest to God’s Gonna Cut You Down, bowiem skupiono się bardziej na ładnych paniach, niż na artystycznym wymiarze teledysku (czy też doborze ambitniejszych artystów). Klip kończy się sceną z koncertu – widać tam, że pierwsze rzędy są raczej zajęte przez rozszalałe nastolatki, więc chyba można się domyśleć czym Nickelback naprawdę jest…
Wybór od mjg.



BAND: Nickelback
SONG: Rockstar
ALBUM: All the Right Reasons

YEAR: 2005

She’s So Unusual to pierwszy krążek w solowej karierze pani Cyndi Lauper. Wcześniej, urodzona w 1952 roku wokalistka, śpiewała praktycznie codziennie po nocnych klubach dzięki czemu pod koniec lat siedemdziesiątych zupełnie straciła głos. Po udanej kuracji wspólnie z przyjacielem stworzyła w 1979 roku zespół Blue Bird, jednak wydana płyta o tym samym tytule okazała się zupełną klapą. Od tamtej pory artystka prowadzi samodzielna działalność artystyczną i choć mało u nas w Polsce już o niej słychać świetnie sobie radzi.
O krążku nie ma co złego powiedzieć, większość piosenek dotarła na szczyty lub nawet jeśli nie to na wysokie pozycje w listach przebojów. W USA pokrył się nawet sześciokrotonie platyną a klip do dziejszej piosenki stał się jednym z najbardziej kultowych w historii. 
Wybór od elanor. 


BAND: Cyndi Lauper
SONG: Girls Just Want To Have Fun
ALBUM: She’s So Unusual
YEAR: 1983

Podsumowanie twórczości króla popu, Michael’a Jackson’a, czyli album HIStory: Past, Present and Future – Book I z roku 1995. Dwa krążki, w środku książeczka. Świetny album zawierający nie tylko stare przeboje MJ (m.in. Thriller, Bad, Billie JeanBlack or White, Heal the World), ale również nowe kompozycje (np. dzisiejszy Earth SongYou Are Not Alone, HIStory, They Don’t Care About Us). Wiem, że Earth Song jest bardzo mocno wyeksploatowanym kawałkiem, ale… jest to naprawdę dobry kawał muzyki. R.I.P. Michael Jackson!
Wybór od mjg.

BAND: Michael Jackson
SONG: Earth Song
ALBUM: HIStory
YEAR: 1995

Reamonn - Tuesday
Tuesday to pierwszy studyjny album niemieckiej kapeli Reamonn. Zespół zyskał popularność w Niemczech i na całym świecie dzięki singlowi Supergirl. Do tej pory wydali łącznie 11 płyt.

Wybór od elanor.

BAND: Reamonn
SONG: Supergirl
ALBUM: Tuesday
YEAR: 2000
www.youtube.com/watch?v=kHWJtEBdBQ

Większość z nas zna dzisiejszy utwór z wykonania Joe Cockera (rok 2002, album Respect Yourself), którym po raz kolejny udowodnił, że czyniąc covery czyni to dobrze, a jego wykonania często są lepsze niż oryginału. W przypadku konfrontacji z wokalistą INXS sprawa pozostaje dyskusyjna (bowiem na temat wykonania With a Little Help From My Friends  chyba nie ma nikt wątpliwości – nawet fani The Beatles). Obie wersje według mnie są równie ciekawe. Piosenka Never Tear Us Apart pochodzi z album Kick z 1987 roku, który uzyskał status 6-krotnej platynowej płyty (dane RIAA - Recording Industry Association of America – wedle danych z biografii INXS z 2005 roku, album w samej USA został sprzedany w 10 milionach kopii). Mimo, iż sam nie jestem aż tak zachwycony płytą, to w USA piosenki z albumu uzyskały 4 miejsca w top 10 – New Sensation (przyjemny i skoczny kawałek), Devil Inside (według mnie lepszy jest kawałek Mediate), Need You Tonight (miejsce 1 w top 10 – piosenka ma bardzo charakterystyczny riff gitarowy, choć najlepszy kawałek płyty to to według mnie nie jest) oraz dzisiejszy Never Tear Us Apart
Od 1996 roku wokalista INXSMichael Hutchence, zaczął mieć problemy ze zdrowiem psychicznym. Żyjąc pod presją mediów poszukujących taniej sensacji, popadł w depresję. Z czasem zaczął nadużywać środków uspokajających, co okazało się mieć tragiczne konsekwencje. 22 listopada 1997 został znaleziony martwy w jednym z pokojów hotelowych w Sydney – sekcja zwłok wykazała samobójstwo spowodowane nadużyciem m. in. narkotyków i alkoholu („An analysis report of the deceased’s blood indicates the presence of alcohol, cocaine, Prozac and other prescription drugs.„).
Michael był dobrym przyjacielem Bono, stąd czasem podczas koncertów U2 w niektórych piosenkach śpiewane są fragmenty refrenu z Never Tear Us Apart.
BAND: INXS
SONG: Never Tear Us Apart
ALBUM: Kick
YEAR: 1987

  • RSS