bns blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: metalcore

W roku 2007 pojawił się teledysk Almost Easy z raczej kiepskim wideo, ale z interesującą oprawą muzyczną. To było moje pierwsze spotkanie z Avenged Sevenfold (znani też jako A7X), mimo tego, że chłopaki mieli już na koncie 3 płyty długogrające, a poprzednia (City of Evil) była wydana przez Warner Bros. (dodatkowo, by poprawić na nią wokale, M. Shadows chodził na „korki” do Ron’a Anderson’a - były trener m.in. Axl’a Rose’a z Guns’n'Roses oraz Chris’a Cornell’a z Soundgarden i Audioslave).
Płyta Avenged Sevenfold jest według mnie mocno eksperymentalna. Wokale bardzo podobne do Daivid’a Draiman’a z Disturbed, gdzie obok mocno brudnych partii, mamy bardzo melodyjne fragmenty. Bardzo charakterystyczny sposób śpiewu. Do tego mamy przemieszane gitarowe zagrywki typowe dla heavy metal’u i metalcore’u, z lekką domieszką hard rock’a. Kawałki są mocno niejednolite, pomieszane (część osób zarzuca krążkowi zbytnią rozbieżność, brak celu i spójności). Mimo generalnie mało pozytywnych recenzji, uważam, że jest to całkiem przyjemne słuchadełko.
Aż do albumu Avenged Sevenfold włącznie, wszystkie nagrywane były w praktycznie nie zmienionym składzie (po pierwszej płycie wymiana basisty na Johnny’ego Christ’a). Jednakże 28 września 2009 roku perkusista The Rev (widać go na dzisiejszym wideo) znaleziony został martwy w swoim domu (28 lat). Mimo wstępnego ogłoszenia zgonu z powodów naturalnych, autopsja wykonana 30 grudnia 2009 nie była jednoznaczna. 9 czerwca 2010 roku opublikowano, iż powodem śmierci była intoksykacja różnymi lekami, m.in. Valium i Oksykodon (silny opioidowy lek przeciwbólowy) w połączeniu z alkoholem. James „The Rev” Sullivan pochowany został 5 stycznia 2010 roku, a zespół dedykował mu album Nightmare (również 2010 rok).

Wybór od mjg.

BAND: Avenged Sevenfold
SONG: Almost Easy
ALBUM: Avenged Sevenfold

YEAR: 2007

Christian metalcore? Czemu nie? A może akurat będzie dobre. Dzisiejszy wybór to krążek Messengers zespołu August Burns Red. Należy zaznaczyc, iż jest to kolejna metalcore’owa kapela, która odkrywcza raczej nie jest, ale radzi sobie. Warto posłuchac dla samego kunsztu z jakim wykonywane są kawałki. Często zdarzają się naprawdę niezłe riffy gitarowe harmonizowane i nie.

Ciekawa jest historia związana z nazwą zespołu – mianowicie jeden z założycieli, były wokalista Jon Hershey jeszcze w czasach high school’u miał dziewczynę, z którą chciał zerwac. Dziewczyna miała na imię August. Gdy Jon z nią zerwał, ona, zamiast smutku, bardzo się zdenerwowała. Gniew opanował ją do tego stopnia, iż poszła do domu Jon’a i spaliła jego psa o imieniu Redd. Na następny dzień można było ujrzec nagłówki August Burns Redd.
Wybór od mjg.


BAND: August Burns Red
SONG: Redemption
ALBUM: Messengers
YEAR: 2007

Jako, że powiedziano mi, iż mój blog ostatnio bardzo się poprawił, stąd wywnioskowałem, że za wiele na nim delikatnych kawałków. Stąd na dziś The Devil Wears Prada i album With Roots Above and Branches Below z roku 2009. Na krążku jest całkiem sporo dobrych kawałków w klimacie, np. Asistant to the Regional Manager. Na dziś kawałek z nieco „toczącym się” riffem – Wapakalypse. Mimo generalnie pozytywnych recenzji, sam nie jestem jakoś szczególnie zachwycony krążkiem. Nie jest to nudny album, ale też nie powala na kolana.

Wybór od mjg.


BAND: The Devil Wears Prada
SONG: Wapakalypse
ALBUM: With Roots Above and Branches Below
YEAR: 2009

Lamb of God to jeden z ciekawszych zespołów nurtu metalcore’owego, bowiem czerpią w swoich zagrywkach z różnych źródeł. Ostatnie co można im zarzucić to monotematyczność (co często zdarza się kapelom związanym z metalcore’m). Dzisiejszy album to krążek Wrath z roku 2009. Kupa dobrej muzyki, zresztą bardzo dobrze ocenionej przez recenzentów.
Wybór od mjg.

BAND: Lamb of God
SONG: In Your Words
ALBUM: Wrath
YEAR: 2009

Chłopaki z Bring Me The Horizon generalnie nie wyglądają. Dlatego też skupiamy się dziś na ich muzyce, a nie wyglądzie. Przygodę z albumem Suicide Season zacząłem od Sleep With One Eye Open, które ma bardzo dobre, mocne wejście. Następnie urzekł mnie kawałek It Was Written In Blood, a na koniec aż 8-minutowy Suicide Season. Jak na album metalcore’owy jest spora różnorodność tematów i dość interesujący wokal. Polecam!
Wybór od mjg.

BAND: Bring Me The Horizon
SONG: Suicide Season
ALBUM: Suicide Season
YEAR: 2008

Kapela rocka progresywnego z mocnymi akcentami metalcore’owymi, czyli The Human Abstract i płyta Midheaven z roku 2008. 
Wybór od mjg.

BAND: The Human Abstract
SONG: Breathing Life Into Devices
ALBUM: Midheaven
YEAR: 2008


Dziś czas na polski przemysł muzyczny. Frontside jest – wbrew nazwie – zespołem z Sosnowca. Zaczynali sklasyfikowani jako hardcore, w gruncie rzeczy nieco punkowo ze względu na tematykę, nieco z przymrużeniem oka. Skończyli jako zespół z pogranicza metalcore’u i death metalu. Album I odpuść nam nasze winy wydali w 2002 roku, zaś w 2003 otrzymali za niego Fryderyka. Uwielbiają tematykę i nomenklaturę biblijną, co pierwszorazowemu słuchaczowi już po intro każe się zastanawiać, czy aby na pewno „stoją po właściwej stronie barykady”. Zaniepokojonych spieszymy uspokoić – Frontside jest należycie „szatański”. Daje temu wyraz, stosując biblijno-religijne środki do spostrzeżeń typu Bóg stworzył szatana. Teksty Frontside’a mają do siebie równiez to, że bardzo często ocierają się o poważny kicz. Równie często zamiast ocierać się o niego, idą z nim po prostu na zderzenie czołowe. Najzdrowiej jest podczas słuchania podejść po prostu do tekstów z przymrużeniem oka, odkręcić głośność w okolice maksymalnych wartości i delektować się bardzo skutecznym growlingiem, agresywnymi riffami, mocarnym basem i potężnym łomotem perkusji. Niestety z oczywistych przyczyn tego typu utwory tracą wiele po obcięciu części spektrum przez youtube’y i inne internetowe wynalazki.

Z albumu I odpuść nam nasze winy do zaprezentowania wybrałem utwór nr 7: Krwawy deszcz oczyszczenia, którego tytuł potwierdza wszystko, co powyżej stwierdzono o kiczu. Życzymy głośnego słuchania.

Selekcja gościnna by Goose


BAND: Frontside
SONG: Krwawy deszcz oczyszczenia
ALBUM: I odpuść nam nasze winy

Młody australijski zespół metalcorowy Parkway Drive nagrał swój drugi album studyjny w roku 2007. Nazywał się on Horizons. Na dziś piosenka właśnie z tego albumu. Jej tytuł to również Horizons (choć miałem dylemat, czy nie zaproponować Carrion). Kapela na pewno bardzo dobrze sprawdza się na koncertach (co widać np. TU), ale sam krążek jest umiarkowany (może trochę monotematyczny, choć ma swoje chwile w postaci dwóch wyżej wymienionych pozycji). Chłopaki grają kawał dobrego hardcore/metalcore’u. Po prostu trzeba to lubić (ja lubię). Płyta została nagrana z pomocą Adama Dutkiewicza (tak, polski imigrant) z zespołu Killswitch Engage.
Kawałek Feed Them To The Pigs zawdzięcza swój tytuł filmowi Guy Ritchie’go - Snatch.
BAND: Parkway Drive
SONG: Horizons
ALBUM: Horizons
YEAR: 2007

  • RSS