bns blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: gothic-metal

UWAGA! JESTEŚMY W TRAKCIE UZUPEŁNIANIA LUK Z DAT MIĘDZY 6, A 17 GRUDNIA!
Red Water (Christmas Mourning) to najmroczniejsza piosenka Type O Negative ze stosunkowo lekkiego albumu October Rust. Peter Steele pisze w niej o śmierci swojego ojca – ze względu na tematykę utworu, zespół nigdy nie zagrał jej na żywo.
Wake up, it’s Christmas mourn
Those loved have long since gone
The stocking are hung but who cares
preserved for those no longer there
six feet beneath me sleep

Black lights hang from the tree
accents of dead holly

Whoa mistletoe
(It’s growing cold)
I’m seeing ghost
(I’m drinking old)
Red water
Red water
Red water chase them away

My tables been set for but seven
just last year i dined with eleven
goddamn ye merry gentlemen

Whoa mistletoe
(It’s growing cold)
I’m seeing ghosts
(I’m drinking old)
Red water
Red water
Red water chase them away.

Wybór od mjg.

BAND: Type O Negative
SONG: Red Water (Christmas Mourning)
ALBUM: October Rust

YEAR: 1998


http://w68.wrzuta.pl/audio/869kyfJJQSn/type_o_negative_-_red_water_christmas_mourning

Ze względu na dzisiejszą uroczystość (Halloween lub inaczej All Hallows’ Evening, czyli po polsku – wigilia Wszystkich Świętych) zamieszczamy tematyczny kawałek mimo, że zarówno Type O Negative, jak i album World Coming Down już się u nas pojawili (prawdę powiedziawszy, kawałek All Hallow’s Eve również został wybrany wcześniej - LINK).

Wybór od mjg.


BAND: Type O Negative
SONG: All Hallow’s Eve
ALBUM: World Coming Down

YEAR: 1999


http://www.youtube.com/watch?v=abmuKofM5kw

Na poniższej stronie znajdują się wywiady wspominające Peter’a przprowadzone ze starszą siostrą Peter’a Pat Ratajczyk Rowan, przyjacielem Jimmy’m Duff’em i członkami Type O Negative - Johnny’m Kelly’m, Kenny’m Hickey oraz Josh’em Silver’em (dwie części):
Goodbye Peter!

How would I like to die? I don’t know. It wouldn’t really matter so long as I thought I’d made a difference in the world.


– Peter Steele, 1962-2010


Dzisiejszy wybór od mjg.


BAND: Type O Negative
SONG: September Sun
ALBUM: Dead Again
YEAR: 2007


http://www.youtube.com/watch?v=WhmGxA34_xg
 (wersja pełna – albumowa)



 (wersja skrócona z teledyskiem)

Life Is Killing Me to przedostatni album Type O Negative. Szczególny mój senstyment do tej płyty związany jest z faktem, iż moja przygoda z zespołem zaczęła się od piosenki I Don’t Wanna Be Me (z dobrym wideo - TUTAJ - ponoć 2 pierwsze sekundy tego kawałka, będące sprzężeniem gitary Kenny’ego Hickey są często używanym samplem w Grand Theft Auto IV w Liberty Rock Radio Station) z tego właśnie albumu. Dwa z kawałków na albumie są związane z rodzicami Peter’a Steele - tytuł Todd’s Ship Gods (Above All Things) nawiązuje do stoczni, w której pracował ojciec Peter’a, natomiast Nettie do imienia matki (o ile dobrze wiem to Annette C. Ratajczyk). Na Life Is Killing Me pojawiają się dwa covery – Angry Inch z musicalu broadwayowskiego Hedwig and the Angry Inch oraz Thir13teen - utwór przerywajacy w serialu The Munsters. Nazwa utworu 11 IYDKMIGTHTKY (Gimme That) to swego skrót od If You Don’t Kill Me I’m Going To Have To Kill You - najczęściej wypowiadana fraza w kawałku zaraz obok Gimme That.
Life Is Killing Me to ostatni album, na którym pojawia się automat perkusyjny (mimo, że Johnny Kelly jest odnotowany jako perkusista) – normalna perkusja pojawi się ponownie dopiero w roku 2007 na Dead Again.
Na bonusowym krążku do płyty pojawia się utwór Out of the Fire (Kane’s Theme) - jest to kompozycja stworzona dla gwiazdy wrestlingu (WWE) Kane’a, niestety kawałek nie został użyty mimo tego, iż jest naprawdę dobry. A co jeszcze jest dobre na płycie Life Is Killing Me? Na pewno Anesthesia, Less Than Zero (<0), Life Is Killing Me, I Don’t Wanna Be MeNettie i (chyba) The Dream is Dead.
Dzisiejszy wybór od mjg.


BAND: Type O Negative
SONG: Life is Killing Me
ALBUM: Life is Killing Me
YEAR: 2003

Najlepiej klimat płyty World Coming Down oddaje utwór Everything Dies. Jest to świetny utwór (z bardzo dobrym teledyskiem - TUTAJ), który jest bardzo często kojarzony z Type O Negative, stąd na dziś proponuję coś innego – All Hallow’s Eve. Płyta ogólnie jest bardzo pesymistyczna – najbardziej typeonegatywna z wszystkich. Wkrótce po wydaniu October Rust, w niedługim odstępie czasu zmarło kilka bliskich osób Peter’a Steele’a. By ukryć ból po ich stracie, zaczął bardzo dużo pić. W tekstach pojawiła się całkowita zmiana tematyki – z erotycznych klimatów Bloody Kisses i October Rust na World Coming Down nastąpił przeskok do narkotyków (świetny utwór White Slavery o uzależnieniu od kokainy), samobójstwa oraz kruchości życia (piosenki Everyone I Love Is Dead oraz Everything Dies) i tęsknocie za zmarłymi (Creepy Green Light). Płyta ta bardzo dobrze odzwierciedla ówczesny stan psychiczny wokalisty. Mimo tak pesymistycznego wydźwięku oraz tak kontrastowej formy w porównaniu do October Rust, album ten uzyskał 39 miejsce na Billboard Top 200
Tak jak na poprzedniej płycie, krążek World Coming Down zaczyna się żartem – 11 sekund dźwięku przypominającego zacinającą się płytę CD (ponoć wersja kasetowa miała dźwięk „zjadanej” taśmy). Dodatkowego klimatu płycie dodaja 3 przerywniki – Sinus (samo słowo sinus zwykle oznacza zatoki przynosowe), Liver (wątroba) oraz Lung (płuco), które można utożsamiać z trzema możliwościami zgonu, odpowiednio – przedawkowanie kokainy, alkoholu i papierosów. Jak później się okazało, Peter Steele stwierdził, iz nie był w stanie słuchać przerywnika Sinus ze względu na narastający dźwięk bicia serca po (sugerowanym) wciągnięciu kokainy nosem, ponieważ powodowało to w nim napad lęku.
Z powodu tak mocno emocjonalnego wydźwięku płyty World Coming Down, piosenki z tego krążka rzadko pojawiały się na liście koncertowej Type O Negative, aż do momentu trasy albumu z roku 2007, Dead Again. Mimo, iż keyboardzista Josh Silver twierdził, iż muzyka ma bardzo mocny wydźwięk, Peter Steele mówił, iż utwory zbyt mocno wiązały się z trudnym okresem w jego życiu.
Dzisiejszy wybór od mjg.


BAND: Type O Negative
SONG: All Hallow’s Eve
ALBUM: World Coming Down
YEAR: 1999

25 marca 2010 roku pojawiła się wiadomość, iż okładka do płty Bloody Kisses ogłoszona została najlepszą okładką wszechczasów z wszystkich płyt wydanych przez Roadrunner Records (na ósmym miejscu okładka do Slow, Deep and Hard WIĘCEJ i WIĘCEJ 2). Wyróżnienie jak najbardziej właściwe! Tak czy inaczej, dzięki Bloody Kisses, Type O Negative na dobre zaistniał na scenie muzycznej. Jest to najbardziej znany i lubiany album zespołu – zawiera on jedne z najbardziej rozpoznawalnych utworów, czyli Black No.1 (Little Miss Scare-All) Christian Woman. Dodatkowo płyta zawiera jeszcze świetny kawałek Can’t Loose You i bardzo typeonegatywny Bloody Kisses (A Death in the Family).
Wideo do Black No.1 (Little Miss Scare-All) pojawiło się kiedyś Beavis and Butt-Head (KLIK) i (jak widać na klipie) zebrało pozytywne recenzje. Na teledysku widać jeszcze starego perkusistę Type O Negative, Sal’a Abruscato, który wkrótce po Bloody Kisses przeniósł się do Life of Agony, a jego miejsce zajął dotychczasowy technik perkusyjny, Johnny Kelly, który kiedyś odpisał mi osobiście na maila! Tak, tak, pamiętam to jak dziś! Wysłałem do chłopaków informację, że zrobiłem o nich stronę, a Johnny Kelly odpisał mi osobiście z podziękowaniami!
Dzisiejszy wybór od mjg.


BAND: Type O Negative
SONG: Bloody Kisses (A Death in the Family)
ALBUM: Bloody Kisses
YEAR: 1993

Tytuł płyty, The Origin of the Feces, nawiązuje do słynnego dzieła Charles’a Darwin’a, czyli O powstawaniu gatunków (Origin of the Species). Zamieniając jedno słowo otrzymaliśmy sentencję „o powstawaniu odchodów„. Krążek The Origin of the Feces powstał (o ile dobrze pamiętam) w związku z kontraktem z wytwórnią, w którym była mowa, iż Type O Negative ma wydać album koncertowy. Ponieważ zespół wzbudził wiele kontrowersji swoją trasą koncertową Slow, Deep and Hard w Europie, więc by wyśmiać osoby krytykujące Type O Negative, na krążek The Origin of the Feces nagrany był fikcyjny tłum wykrzykujący w stronę zespołu różne obelgi.
Na płycie znalazły się nowe wersje kawałków z Slow, Deep and Hard - Unsuccessfully Coping With the Natural Beauty of Infidelity przemianowane zostało na I Know You’re Fucking Someone ElseGravitational Constant: G = 6.67 x 10-8 cm-3 gm-1 sec-2 na Gravity, nazwę Prelude to Agony zmieniono na Pain Xero Tolerance na Kill You Tonight. Oczywiście, wraz ze zmianą tytułów, zmieniono również bardzo sposób wykonywania poszczególnych utworów. Dodatkowo pojawiają się dwa covery – Hey Pete jako kawałek Hey Joe (The Jimi Hendrix Experience) z nowym tekstem oraz Paranoid (Black Sabbath).
Na okładce albumu znajduje się zdjęcie odbytu Peter’a Steele’a. W reedycji krążka pojawiła się nowa okładka, z drzeworytem z roku 1498 – dzieło Albrecht’a Dürer’a pt. Czterech jeźdźców apokalipsy.
Dzisiejszy wybór od mjg.


BAND: Type O Negative
SONG: Kill You Tonight (Reprise)
ALBUM: The Origin of the Feces
YEAR: 1992

Album Slow, Deep and Hard jest ponoć pozostałością muzyczną po poprzednim projekcie Peter’a Steele’a, czyli Carnivore (byłby trzecim wydanym krążkiem tej kapeli). Płyta Slow, Deep and Hard była solidnym wejściem na rynek muzyczny dla Type O Negative, zbierając bardzo pozytywne recenzje. Początkowo ponoć miała się ona nazywać albo Jesus Looks Like Me, albo None More Negative. Na krążku tym znajdziemy dużo elementów czarnego humoru wokalisty, chociażby pierwsza rzecz – okładka, która jest zamazanym zdjęciem aktu seksualnego (Peter o okładce - ”It’s a close-up of a penis going into a vagina.” – rok 1993). Unsuccessfully Coping With The Natural Beauty of Infidelity - pierwszy kawałek z płyty, znany jest głównie z refrenu „I Know You’re Fucking Someone Else„. Jest to bardzo długi utwór, bo aż 12tominutowy, zawierajacy sporą dawkę charakterystycznych, gorzkich tekstów Type O Negative. Podzielony on jest (zresztą jak prawie każdy kawałek na tej płycie) na części – a.Anorganic Transmutogenesis (Synthetic Division), b.Coitus Interruptus (z łaciny – stosunek przerywany) i c.I Know You’re Fucking Someone Else. Płytę kończy utwór Gravitational Constant: G = 6.67 x 10-8 cm-3 gm-1 sec-2, który mówi o ciężarze życia i o stracie motywacji prowadzącej do samobójstwa – kawałek (i płyta tym samym) kończą się najbardziej charakterystycznym tekstem dla Type O Negative - ”suicide is self-expression„.
Dzisiejszy wybór od mjg.


BAND: Type O Negative
SONG: Unsuccessfully Coping With the Natural Beauty of Infidelity
ALBUM: Slow, Deep and Hard
YEAR: 1991

Trzeci album mało znanego niemieckiego zespołu Evereve wydany został w roku 1999 i nosi tytuł Regret. Krążek zawiera sporo elektroniki, ale generalnie oscyluje między industrialem, a gothic metalem. Grają dość melodyjnie i przyjemnie, można by rzec, trochę bardziej mrocznie od The 69 Eyes. Regret to ostatni album zespołu nagrywany pod szyldem Nuclear Blast
Z krążka warto zwrócić uwagę przede wszystkim na dzisiejszy utwór Kolyma oraz Fall Into Oblivion, Redemption i dość interesujący cover House of the Rising Sun.
Co do samego zespołu, jego nazwa wywodzi się ponoć z wiersza J.R.R. Tolkien’a z Władcy Pierścieni, gdzie Evereve to miejsce, w którym sny i marzenia mogą stać się rzeczywistością. Drugą sugestią (pochodzącą od Michael’a Zeissl’a, obecnego wokalisty i klawiszowca Evereve) dotyczącą nazwy jest zwrot „forever evening„, czyli wieczy wieczór, który odnosi się do stylu muzycznego zespołu.
Dzisiejszy wybór od mjg.



BAND: Evereve
SONG: Kolyma
ALBUM: Regret
YEAR: 1999


Dziś przypadł mi ostatni odcinek w ramach „Moonspell Week” oraz wielki zaszczyt, jakim jest jubileuszowy nieco, pięćdziesiąty wpis. Jestem wzruszony…

Na ostatni odcinek przypada również ostatni (na ten moment) album Moonspella, czyli Night Eternal. Jest to – jak wspominałem w poprzednim wpisie – album, który zupełnie rozwiewa wszelkie wątpliwości, jakie możnaby mieć co do zdolności zespołu do nagrywania świetnego materiału po dobrych kilku latach twórczości. Nie tylko nie rejestruję spadku formy, ale wręcz w mojej prywatnej klasyfikacji ten album mieści się w pierwszej trójce. Nie jest co prawda tak ściśle tematyczny, jak omawiany wczoraj krążek „arabski”, ale składa się z dobrze wypróbowanych, klimatycznych motywów Moonspella. Wypróbowanych, ale nie zgranych – słuchając go nie miałem odczucia wtórności, a muzyka brzmi „na czasie” (w swoim gatunku oczywiście). Jest wyraźnie cięższy od poprzednich, co w stosunku do gotyckich poprzedników przesuwa go gatunkowo bardziej w stronę black metalu. Wszystko jest świetnie zaaranżowane, wzorowe zarówno artystycznie, jak i technicznie. Wydając Night Eternal, Moonspell udowodnił, że jest jednym z najlepszych obecnie grających zespołów metalowych. Jak już kiedyś wspominałem, zespół ma wybitny talent do chwytliwych intr (intrów?), co udowadnia i tym razem już w pierwszych sekundach albumu. Dzięki osobistym doświadczeniom polecam również słuchania utworów z tej płyty na siłowni – bardzo pomaga zsynchronizowanie pierwszego dźwignięcia z mocniejszymi wejściami. Do biegania nie polecam – można się zabiegać na śmierć.

Ponieważ jest to kolejny album bez żadnego słabego utworu, znów nie ma sensu wymieniać „innych dobrych kawałków”, bo są to wszystkie. Wspomnę tylko, że do dwóch utworów dostępne są teledyski: Night Eternal i Scorpion Flower (nie dziwota – to chyba najlżejszy i najbardziej „radiowy” kawałek). Są dość średnie, ale Moonspell jest od grania, a nie kręcenia teledysków. Na dziś wybrałem zaś Moon in Mercury, który jest chyba najcięższym kawałkiem na tej płycie.

Na koniec „Moonspell Week” dodam jeszcze, że zespół odgrażał się, że w tym roku wyda nowy album. Chwalą się podobno, że mają najlepszy materiał, jaki udało im się stworzyć od lat. Do tej pory nie rzucali słów na wiatr – strach się bać! 

Selekcja gościnna by Goose

BAND: Moonspell

SONG: Moon in Mercury
ALBUM: Night Eternal
YEAR: 2008

  • RSS