bns blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: depressed

Ze względu na dzisiejszą uroczystość (Halloween lub inaczej All Hallows’ Evening, czyli po polsku – wigilia Wszystkich Świętych) zamieszczamy tematyczny kawałek mimo, że zarówno Type O Negative, jak i album World Coming Down już się u nas pojawili (prawdę powiedziawszy, kawałek All Hallow’s Eve również został wybrany wcześniej - LINK).

Wybór od mjg.


BAND: Type O Negative
SONG: All Hallow’s Eve
ALBUM: World Coming Down

YEAR: 1999


http://www.youtube.com/watch?v=abmuKofM5kw


Dziś czas na coś, czego mjg musiał się spodziewać zapraszając mnie do bloga. The Blues Brothers to jedno z największych objawień muzycznych w moim życiu. Zespół zaczął się trochę śmiesznie, bo jego początkiem był skecz w progamie satyrycznym Saturday Night Live. Nieodżałowany John Belushi i o kilkadziesiąt kilo młodszy niż teraz Dan Aykroyd grali w nim parę muzyków: braci Jake’a i Elwooda Blues. Panowie byli również przyjaciółmi poza ekranem i obaj uwielbiali muzykę. Jeden wolał rock’n rolla, drugi bluesa, a po zmieszaniu tego wszystkiego i dodaniu grupy bardzo profesjonalnych instrumentalistów wyszły im świetne, energiczne aranżacje rozmaitych starych hitów. Skecze przerodziły się w występy na żywo (z zachowaniem skeczowych person), występy na żywo w film pt. Blues Brothers. Za tym wszystkim przyszła sława, która niestety Belushiego kosztowała życie – mocno imprezowy tryb życia doprowadził do superimprezowego przyjęcia kokainy i heroiny jednocześnie, co z kolei spowodowało zakopanie Belushiego w ziemi niewiele później. Zginął śmiercią muzyka. Na marne pocieszenie został nam niezbyt śmieszny brat. Ponieważ pierwszy, omawiany dziś album pt. Briefcase Full of Blues panowie nagrali w 1978, a Belushi zmarł w 1982, dorobek grupy jest dużo skromniejszy niż sugeruje liczba tytułów i ogranicza się w sumie do trzydziestu może coverowych utworów, często z uczestnictwem wybitnych muzyków, np. Raya Charlesa, Arethy Franklin czy Caba Callowaya (dla nich też, jeśli nie z innych powodów, warto obejrzeć film). W kompletnym składzie nagrali omawianego dziś live’a i wspomniany wcześniej soundtrack. Reszta tytułów to: w kółko te same utwory tasowane na różne sposoby na kilku kompilacjach, Blues Brothers Band bez Blues Brothers, lekko żenujące Blues Brothers and Friends (muzyczna reklama sieci restauracji muzycznych House of Blues Dana Aykroyda), oraz soundtrack do Blues Brothers 2000 (lekko żenujący ze względów etycznych, ale niezły muzycznie – też kupa gwiazd).

Czemu warto ich posłuchać? Bo są świetni. W składzie są niezbyt może znani, ale zaprawieni w bojach muzycy, słychać, że im się chce i mają z tego radochę, bawią się muzyką i prezentują świetne utwory stanowiące przekrój kilku dekad amerykańskiej muzyki rozrywkowej (często lepsze niż oryginały (patrz: Jailhouse Rock). Jak na niemuzyka, Belushi obdarzony jest moim zdaniem całkiem niezłym wokalem. No i dla ikonicznego image’u i legendy – ludzie filmu nie widzieli, płyty nie słuchali, ale Ray Bany Wayfarery + kapelusz, oraz Everybody Needs Somebody kojarzą.

A na dziś, po tym przydługim wstępie, coś dla odmiany od powszechnie spotykanych Everybody… i Peter Gunn Theme (który na niejednym już komputrze widziałem podpisany „Blues Brothers Theme”). Świetny bluesowy kawałek, Shot Gun Blues, o twórczym wykorzystaniu broni gładkolufowej do rozwiązywania niepowodzeń życiowych (ukłony dla Cobaina).

Selekcja gościnna by Goose

BAND: The Blues Brothers
SONG: Shot Gun Blues
ALBUM: Briefcase Full of Blues
YEAR: 1978

Life Is Killing Me to przedostatni album Type O Negative. Szczególny mój senstyment do tej płyty związany jest z faktem, iż moja przygoda z zespołem zaczęła się od piosenki I Don’t Wanna Be Me (z dobrym wideo - TUTAJ - ponoć 2 pierwsze sekundy tego kawałka, będące sprzężeniem gitary Kenny’ego Hickey są często używanym samplem w Grand Theft Auto IV w Liberty Rock Radio Station) z tego właśnie albumu. Dwa z kawałków na albumie są związane z rodzicami Peter’a Steele - tytuł Todd’s Ship Gods (Above All Things) nawiązuje do stoczni, w której pracował ojciec Peter’a, natomiast Nettie do imienia matki (o ile dobrze wiem to Annette C. Ratajczyk). Na Life Is Killing Me pojawiają się dwa covery – Angry Inch z musicalu broadwayowskiego Hedwig and the Angry Inch oraz Thir13teen - utwór przerywajacy w serialu The Munsters. Nazwa utworu 11 IYDKMIGTHTKY (Gimme That) to swego skrót od If You Don’t Kill Me I’m Going To Have To Kill You - najczęściej wypowiadana fraza w kawałku zaraz obok Gimme That.
Life Is Killing Me to ostatni album, na którym pojawia się automat perkusyjny (mimo, że Johnny Kelly jest odnotowany jako perkusista) – normalna perkusja pojawi się ponownie dopiero w roku 2007 na Dead Again.
Na bonusowym krążku do płyty pojawia się utwór Out of the Fire (Kane’s Theme) - jest to kompozycja stworzona dla gwiazdy wrestlingu (WWE) Kane’a, niestety kawałek nie został użyty mimo tego, iż jest naprawdę dobry. A co jeszcze jest dobre na płycie Life Is Killing Me? Na pewno Anesthesia, Less Than Zero (<0), Life Is Killing Me, I Don’t Wanna Be MeNettie i (chyba) The Dream is Dead.
Dzisiejszy wybór od mjg.


BAND: Type O Negative
SONG: Life is Killing Me
ALBUM: Life is Killing Me
YEAR: 2003

Najlepiej klimat płyty World Coming Down oddaje utwór Everything Dies. Jest to świetny utwór (z bardzo dobrym teledyskiem - TUTAJ), który jest bardzo często kojarzony z Type O Negative, stąd na dziś proponuję coś innego – All Hallow’s Eve. Płyta ogólnie jest bardzo pesymistyczna – najbardziej typeonegatywna z wszystkich. Wkrótce po wydaniu October Rust, w niedługim odstępie czasu zmarło kilka bliskich osób Peter’a Steele’a. By ukryć ból po ich stracie, zaczął bardzo dużo pić. W tekstach pojawiła się całkowita zmiana tematyki – z erotycznych klimatów Bloody Kisses i October Rust na World Coming Down nastąpił przeskok do narkotyków (świetny utwór White Slavery o uzależnieniu od kokainy), samobójstwa oraz kruchości życia (piosenki Everyone I Love Is Dead oraz Everything Dies) i tęsknocie za zmarłymi (Creepy Green Light). Płyta ta bardzo dobrze odzwierciedla ówczesny stan psychiczny wokalisty. Mimo tak pesymistycznego wydźwięku oraz tak kontrastowej formy w porównaniu do October Rust, album ten uzyskał 39 miejsce na Billboard Top 200
Tak jak na poprzedniej płycie, krążek World Coming Down zaczyna się żartem – 11 sekund dźwięku przypominającego zacinającą się płytę CD (ponoć wersja kasetowa miała dźwięk „zjadanej” taśmy). Dodatkowego klimatu płycie dodaja 3 przerywniki – Sinus (samo słowo sinus zwykle oznacza zatoki przynosowe), Liver (wątroba) oraz Lung (płuco), które można utożsamiać z trzema możliwościami zgonu, odpowiednio – przedawkowanie kokainy, alkoholu i papierosów. Jak później się okazało, Peter Steele stwierdził, iz nie był w stanie słuchać przerywnika Sinus ze względu na narastający dźwięk bicia serca po (sugerowanym) wciągnięciu kokainy nosem, ponieważ powodowało to w nim napad lęku.
Z powodu tak mocno emocjonalnego wydźwięku płyty World Coming Down, piosenki z tego krążka rzadko pojawiały się na liście koncertowej Type O Negative, aż do momentu trasy albumu z roku 2007, Dead Again. Mimo, iż keyboardzista Josh Silver twierdził, iż muzyka ma bardzo mocny wydźwięk, Peter Steele mówił, iż utwory zbyt mocno wiązały się z trudnym okresem w jego życiu.
Dzisiejszy wybór od mjg.


BAND: Type O Negative
SONG: All Hallow’s Eve
ALBUM: World Coming Down
YEAR: 1999

Płyta October Rust to bodaj najlżejszy i najbardziej komercyjny krążek Type O Negative. Osobiście, bardzo go lubię z powodu bardzo specyfinczego, jesiennego klimatu. Jest to jedna z tych płyt, którą dobrze jest słuchać w całości, od początku do końca. Powstaje jednak pytanie, skąd taka zmiana klimatu? Okazuje się, że wydawca widząc ogromny sukces Bloody Kisses zaczął naciskać zespół by nagrywał bardziej „przyjazne” utwory.
October Rust to pierwsza płyta, na której odnotowany był Johnny Kelly jako perkusista. Co ciekawe – Josh Silver (keyboard i koproducent) w jednym z wywiadów powiedział, iż na płytach October RustWorld Coming Down i Life Is Killing Me perkusja była stworzona syntetycznie.
Choć krążek nie był tak popularny jak Bloody Kisses, to jednak zdobył złoto i trafił na listę Billboard Top 200 na miejsce 42. Jednocześnie zespół ponownie wywołał pewne kontrowersje – m.in. Peter Steele zgodził się na sesję zdjęciową do magazynu Playgirl (jak ktoś TU bardziej poszuka to znajdzie zapewne). Okazało się jednak, iż w momencie gdy dowiedział się, że tylko 23% prenumeratorów magazynu Playgirl to kobiety, stwierdził, że bardzo żałuje swojego wyboru.
Wracając jednak do płyty – na krążku praktycznie nie ma złych kawałków. Po pierwsze warto polecić Love You to Death, a później kolejno Red Water (Christmas Morning), My Girlfriend’s Girlfriend, Cinnamon Girl (cover utworu Neil’a Young’a) oraz Green Man.
Dzisiejszy wybór od mjg.


BAND: Type O Negative
SONG: Love You to Death
ALBUM: October Rust
YEAR: 1996


 (wersja z wideo)

25 marca 2010 roku pojawiła się wiadomość, iż okładka do płty Bloody Kisses ogłoszona została najlepszą okładką wszechczasów z wszystkich płyt wydanych przez Roadrunner Records (na ósmym miejscu okładka do Slow, Deep and Hard WIĘCEJ i WIĘCEJ 2). Wyróżnienie jak najbardziej właściwe! Tak czy inaczej, dzięki Bloody Kisses, Type O Negative na dobre zaistniał na scenie muzycznej. Jest to najbardziej znany i lubiany album zespołu – zawiera on jedne z najbardziej rozpoznawalnych utworów, czyli Black No.1 (Little Miss Scare-All) Christian Woman. Dodatkowo płyta zawiera jeszcze świetny kawałek Can’t Loose You i bardzo typeonegatywny Bloody Kisses (A Death in the Family).
Wideo do Black No.1 (Little Miss Scare-All) pojawiło się kiedyś Beavis and Butt-Head (KLIK) i (jak widać na klipie) zebrało pozytywne recenzje. Na teledysku widać jeszcze starego perkusistę Type O Negative, Sal’a Abruscato, który wkrótce po Bloody Kisses przeniósł się do Life of Agony, a jego miejsce zajął dotychczasowy technik perkusyjny, Johnny Kelly, który kiedyś odpisał mi osobiście na maila! Tak, tak, pamiętam to jak dziś! Wysłałem do chłopaków informację, że zrobiłem o nich stronę, a Johnny Kelly odpisał mi osobiście z podziękowaniami!
Dzisiejszy wybór od mjg.


BAND: Type O Negative
SONG: Bloody Kisses (A Death in the Family)
ALBUM: Bloody Kisses
YEAR: 1993

Tytuł płyty, The Origin of the Feces, nawiązuje do słynnego dzieła Charles’a Darwin’a, czyli O powstawaniu gatunków (Origin of the Species). Zamieniając jedno słowo otrzymaliśmy sentencję „o powstawaniu odchodów„. Krążek The Origin of the Feces powstał (o ile dobrze pamiętam) w związku z kontraktem z wytwórnią, w którym była mowa, iż Type O Negative ma wydać album koncertowy. Ponieważ zespół wzbudził wiele kontrowersji swoją trasą koncertową Slow, Deep and Hard w Europie, więc by wyśmiać osoby krytykujące Type O Negative, na krążek The Origin of the Feces nagrany był fikcyjny tłum wykrzykujący w stronę zespołu różne obelgi.
Na płycie znalazły się nowe wersje kawałków z Slow, Deep and Hard - Unsuccessfully Coping With the Natural Beauty of Infidelity przemianowane zostało na I Know You’re Fucking Someone ElseGravitational Constant: G = 6.67 x 10-8 cm-3 gm-1 sec-2 na Gravity, nazwę Prelude to Agony zmieniono na Pain Xero Tolerance na Kill You Tonight. Oczywiście, wraz ze zmianą tytułów, zmieniono również bardzo sposób wykonywania poszczególnych utworów. Dodatkowo pojawiają się dwa covery – Hey Pete jako kawałek Hey Joe (The Jimi Hendrix Experience) z nowym tekstem oraz Paranoid (Black Sabbath).
Na okładce albumu znajduje się zdjęcie odbytu Peter’a Steele’a. W reedycji krążka pojawiła się nowa okładka, z drzeworytem z roku 1498 – dzieło Albrecht’a Dürer’a pt. Czterech jeźdźców apokalipsy.
Dzisiejszy wybór od mjg.


BAND: Type O Negative
SONG: Kill You Tonight (Reprise)
ALBUM: The Origin of the Feces
YEAR: 1992

Album Slow, Deep and Hard jest ponoć pozostałością muzyczną po poprzednim projekcie Peter’a Steele’a, czyli Carnivore (byłby trzecim wydanym krążkiem tej kapeli). Płyta Slow, Deep and Hard była solidnym wejściem na rynek muzyczny dla Type O Negative, zbierając bardzo pozytywne recenzje. Początkowo ponoć miała się ona nazywać albo Jesus Looks Like Me, albo None More Negative. Na krążku tym znajdziemy dużo elementów czarnego humoru wokalisty, chociażby pierwsza rzecz – okładka, która jest zamazanym zdjęciem aktu seksualnego (Peter o okładce - ”It’s a close-up of a penis going into a vagina.” – rok 1993). Unsuccessfully Coping With The Natural Beauty of Infidelity - pierwszy kawałek z płyty, znany jest głównie z refrenu „I Know You’re Fucking Someone Else„. Jest to bardzo długi utwór, bo aż 12tominutowy, zawierajacy sporą dawkę charakterystycznych, gorzkich tekstów Type O Negative. Podzielony on jest (zresztą jak prawie każdy kawałek na tej płycie) na części – a.Anorganic Transmutogenesis (Synthetic Division), b.Coitus Interruptus (z łaciny – stosunek przerywany) i c.I Know You’re Fucking Someone Else. Płytę kończy utwór Gravitational Constant: G = 6.67 x 10-8 cm-3 gm-1 sec-2, który mówi o ciężarze życia i o stracie motywacji prowadzącej do samobójstwa – kawałek (i płyta tym samym) kończą się najbardziej charakterystycznym tekstem dla Type O Negative - ”suicide is self-expression„.
Dzisiejszy wybór od mjg.


BAND: Type O Negative
SONG: Unsuccessfully Coping With the Natural Beauty of Infidelity
ALBUM: Slow, Deep and Hard
YEAR: 1991

  • RSS