bns blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: dance

No to tak… Odkąd Amy Winehouse zawróciła mi w głowie, badam pomalutku inne osiągnięcia jej producenta, Salaama Remiego. Ścieżka ta prowadzi mnie przez różne rzeczy, które inaczej pewnie by na mój dysk nie trafiły. Tym razem zaprowadziła mnie do osoby, której nie trawię zupełnie, zarówno solo, jak i w zestawie. Piosenką o dupie (dosłownie! Wiecie, o którą mi chodzi, nie?) przechlapała sobie u mnie kompletnie. No, ale – myślę sobie – podejdę do problemu poważnie, potraktuję to jak badania muzykologiczne. Wziąłem głęboki oddech i posłuchałem. Los chciał, że jedyny na płycie kawałek spod szyldu Remiego jest cienki, więc nie ma co się nad nim zatrzymywać. Jako tako zaintrygowała mnie natomiast reszta. Bo czegóż na tym krążku nie ma!? Są oczywiście „hity”, z takich, jakie łomocą tutaj z przejeżdżających samochodów (w końcu po to ten album był nagrany), jest wolniutka nuta z zapędami R’n'B, jest podróbka Hollaback Girl Gwen Stefani (I know, right? „I don’t know what a hollaback girl is, but I want her dead…”), jest spokojny kawałek z gitarą akustyczną, kawałek z aspiracjami reggae, ballada na fortepian i smyczki, a nawet – uwaga, uwaga! – zresuscytowana Barracuda grupy Heart! Jaja, panie! Ogólnie płyta robi wrażenie folderka reklamowego, układanego na zasadzie „zobaczcie, co jeszcze potrafię!” I może tym właśnie jest – w końcu to pierwsza solówa, więc może Fergie próbowała wyczuć, w jaką niszę najlepiej się wbić. A swoją drogą, w pale się nie mieści, że to ma już 6 lat!

Anyway, jak się przymknie oko na nieprzebrane pokłady głupoty, to całość jest bez rewelacji, ale w gruncie rzeczy znośna. Oprócz tego tu i ówdzie są sampelki ze staroci, albo odniesienia dońże, a ja niestety na takie rzeczy stosunkowo łatwo się łapię. Tak jak dzisiejsze Here I Come ma superchwytliwy sampelek z The Temptations.


BAND: Fergie
SONG: Here I Come
ALBUM: The Dutchess
YEAR: 2006

Zespół Apollo 440 powstał w roku 1990, w Liverpoolu. Nazwa wywodzi się od dźwięku A nad środkowym C. Dźwięk ma częstotliwość 440 Hz i stanowi uniwersalny punkt odniesienia w strojeniu instrumentów (o ile się nie mylę). A Apollo to wiadomo – bóg muzyki i te sprawy. Muzyka elektroniczna, zasadniczo „niepoważna” – fajne słuchanie, trochę dla jaja. Dziś proponowany kawałek dość często towarzyszył końcówce lat 90. Drugim hiciorem z krążka było Lost in Space, które tyrało też w filmie pod tym samym tytułem – niewydarzonym remake’u serialu z lat 60. Całości słucha się dość dobrze, jest zabawna (choć równie ambitna jak wspomniany film). Crazee Horse, Cold Rock the Mic, The Machine in the Ghost, Stadium Parking Lot – przy wszystkim główka chodzi, dość fajne sample i bity. Reszta utworów też nie boli. High on Your Own Supply brzmi nieco jak mniej zwichnięta inspiracja do Mansonowego Golden Age of Grotesque (piosenki, nie albumu).

A teraz czas na prezentowany utwór i jego teledysk, głupi jak „Lato z radiem” i równie niewydarzony jak film Lost in Space.

Selekcja gościnna by Goose


BAND: Apollo 440
SONG: Stop the Rock
ALBUM: Gettin’ High on Your Own Supply

YEAR: 1999

Brytyjski duet Basement Jaxx. Dzisiaj w uszach  album zespołu z 2009r. Scars. Pierwszy kawałek Gimme Somethin’ True stanowi rozgrzewkę do imprezy jaką mamy na krążku. Mieszanka utworów wybitnie żywiołowych She’s No Good i What’s a Girl Gotta Do przewijana jest niemalże romantyczną balladą Possibility. Na pewno jest to coś ciekawego i wartego przesłuchania. Żeby was nie spłoszyć zaproponuję dziś Stay Close.
z przyjemnością przesłuchała panipilarz
BAND: Basement Jaxx
SONG: Stay Close 
ALBUM: Scars
YEAR: 2009


Na dziś wspominki z lat 90. – epoki, kiedy to takie hity królowały na szkolnych dyskotekach, a ja jeszcze nie wiedziałem po co te dyskoteki są. Ale starsze, fajniejsze dzieciaki z pewnością prosiły rodziców o pieniądze na tę kasetę. Ace of Base to zespół, który brylował przez przynajmniej pół wyżej wspomnianych lat 90., humorystycznie pochodzący z jednej z ojczyzn metalu, czyli ze Szwecji. Album ściągnąłem sobie nieco dla jaj w celu sprawdzenia, co tam na nim jest oprócz tych singli dyskotekowych – pierwszy raz taki eksperyment. Odkryłem, że oprócz kilku łatwo wpadających w ucho melodyjek, kojarzących się z latem dziewięćdziesiątegoktóregośtam roku, ten typ muzyki nie ma kompletnie nic do zaoferowania. Do tego stopnia nic, że z wyjątkiem tych „hit-singli”, reszta utworów nie ma nawet tej wpadającej w ucho muzyczki. Generalnie muzyczny dramat i przerażająca pustka. Ale na dziś hicior! Kto pamięta z podstawówki, ręka do góry! A kto pamięta samo określenie „muzyka dance”?

P.S. Jak to dobrze, że nie byłem w podstawówce fajnym dzieciakiem – teraz się nie muszę przed samym sobą wstydzić.

Selekcja gościnna by Goose.

BAND: Ace of Base
SONG: All That She Wants
ALBUM: Happy Nation
YEAR: 1992

Wybór od mjg.

BAND: Bloodhound Gang feat. Natasha Thorp
SONG: The Bad Touch
ALBUM: Hooray for Boobies
YEAR: 1999
Dzisiejszy album to według mnie, jeden z najlepszych krążków z muzyką elektroniczną jaki kiedykolwiek powstał. Płyta Risotto została nagrana przez Fluke w roku 1997 i prawdę powiedziawszy, po prawie 15 latach od wydania wciąż brzmi świeżo i świetnie. Nie polecam jednak wybierania z niej pojedynczych utworów – najlepiej słucha się jej w całości. Dzisiejszy kawałek otwiera naszą płytę – jego tytuł to Absurd. Zapewne jest on wielu osobom znany, podobnie jak następny – Atom Bomb. Dodatkowo, jeśli chodzi o Risotto, to po za tymi dwoma tytułami warto jeszcze zwrócić szcególną uwagę na Kitten Moon i bardzo relaksujący Set Back.
Fluke swoją największą popularność uzyskał dzięki soundtrackowi do filmu Matrix: Reloaded, gdzie ukazał się kawałek z albumu Puppy z roku 2003, o tytule Another Kind Of Blues. Na potrzeby filmu zmieniono jego tytuł na Zion, choć wcześniej istniał jako singiel winylowy z tytułem Slap It.
Na koniec warto przytoczyć jeszcze recenzję z roku 1997, autorstwa Neil’a Kulkarni, na temat albumu Risotto: „[Fluke] ma najgłupsze, najlepsze i najgłębsze teksty w muzyce dance - „Baby’s got an atom-bomb/a motherfuckin’ atom bomb” to najlepszy heavy metalowy tekst nigdy nie napisany; „Anyone with a heart votes love” jest refrenem, z którego Stevie Wonder byłby dumny; „Think big that’s only half as large/Bigger, better, twice as hard” to pop’owa poezja haiku Ooompah-Loompah’ów.” Czym są Ooompah-Loompah? Odsyłam do Charlie i fabryka czekolady (książka lub film).
Wybór od mjg.

BAND: Fluke
SONG: Absurd
ALBUM: Risotto
YEAR: 1997
Pan Vince Clarke po odejściu z Depeche Mode spotkał pana Andy’ego Bell’a i założył z nim zespół Erasure. W 1994 roku wydali oni swój szósty album studyjny – I Say I Say I Say. Pierwszym singlem tego krążka był właśnie utwór Always, który większości jest znany z pewnej minigry z jednorożcem (Robot Unicorn Attack). Mimo, iż Erasure znane było głównie wśród publiki gustującej w muzyce dyskotekowej, wielkim zaskoczeniem była tak duża popularność singla m.in. wśród rozgłośni uczelnianych i na MTV, gdzie w tamtym czasie królował grunge rock.
W Erasure niewątpliwie barwną postacią jest wokalista Andy Bell - jest zadeklarowanym homoseksualistą, który 17 września 2004 roku publicznie ogłosił, iż jest zakażony wirusem HIV i jest tego świadom już od roku 1998. Swego czasu, w jednym z wywiadów (rok 1986) powiedział, że ”I don’t want to go out of my way to talk about it but I’m not going to pretend I’m not [gay]. I won’t portray a heterosexual in videos and we’re consciously doing lyrics that could apply to either sex„.
Dzisiejszy wybór od mjg.



BAND: Erasure
SONG: Always
ALBUM: I Say I Say I Say
YEAR: 1994

  • RSS