bns blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: alternative-metal


Nu-metal Michael Jackson? Czemu nie? Przez ładną chwilę bez Smooth Criminal w wykonaniu Alien Ant Farm nie mogła się odbyć żadna impreza. Kawałek pochodzi z krążka Anthology, humorytycznie zatytułowanego, bo to dopiero druga płyta zespołu. Tribute dla M. J. jest bez wątpienia najfajnieszym utworem, ale o reszcie też złego słowa nie można powiedzieć. Wybitności i odkrywczości brak, ale wszystko jest naprawdę fajnie zagrane – sporo zabawy z tej płyty.

Nazwa zespołu pochodzi z przemyśleń jednego członków, który stwierdził, że być może ludzkość została wprowadzona na ziemię przez obcą cywilizację, która wciąż obserwuje nasz rozwój na podobieństwo dzieciątka obserwującego poczynania owadów w ustawionej na półce mrówczej farmie.

Jak ktoś lubi tributy wszelkiego rodzaju (a ja lubię), to proponuję zabawę: wyszukać wszystkie nawiązania do Jacksona, jakie umieszczono w teledysku. Poziom trudniejszy: podać do którego konkretnie momentu z żywota M.J. piją.

Selekcja gościnna by Goose


BAND: Alien Ant Farm
SONG: Smooth Criminal
ALBUM: Anthology
YEAR: 2001
Scars on Broadway to solowy projekt Daron’a Malakian’a, gitarzysty (i drugiego wokalisty) System of a Down, przy współudziale perkusisty SOAD - John’a Dolmayan’a. Pierwszy kawałek – Serious na płycie Scars on Broadway, brzmi jak nieco zmodyfikowany Billy Talent. Pozytywne zaskoczenie. Ale słuchamy dalej. Funny wciąż trzyma poziom, ale Explodin/Reloading to już nieco inna bajka (zdecydowanie zbędne organki). Podobnie Stoner Hate. Ale jako całość, płyta zdaje się być zróżnicowana i ciekawa (Cute Machines, They Say). Na pewno wokalnie Daron brzmi lepiej niż na albumach System of a Down. Natomiast cała płyta to mocny, alternatywne granie z lekką domieszką art rock’a. Na pewno warto posłuchać.

Wybór od mjg.

BAND: Scars on Broadway
SONG: Serious
ALBUM: Scars on Broadway

YEAR: 2005

Po zawieszeniu działalności przez System of a Down w roku 2006, Serj Tankian (głównie wokalista) zajął się swoim albumem solowym. W efekcie, 22 października 2007 roku otrzymaliśmy produkt o nazwie Elect the Dead. Nie jest to nudny krążek i stylistycznie do System of a Down raczej nie nawiązuje. Okazuje się, że Serj najlepiej czuje się w alternatywnym rock’u, czasem pozwalając sobie na dziwniejsze eksperymenty (np. Praise the Lord and Pass the Ammunition). Na pewno stawia na mocne przejścia przeplatane z melodyjnymi refrenami, co sprawdza się całkiem nieźle – Beethoven’s Cunt, Sky is Over, Baby oraz Feed Us to na pewno moi faworyci na Elect the Dead.
Przy okazji wypadałoby mi napisać, iż w roku 2010 ukazał się krążek Elect the Dead Symphony, który miejscami robi naprawdę duże wrażenie – chociażby Feed Us w wersji symfonicznej TU, gdzie utwór został rozszerzony aż do 7 minut. Album koncertowy z 16 marca 2009 w Auckland Town Hall (Auckland, Nowa Zelandia) został nagrany przy udziale Auckland Philharmonia Orchestra.

Wybór od mjg.


BAND: Serj Tankian
SONG: Feed Us
ALBUM: Elect the Dead

YEAR: 2007

Podobnie jak wszystkie poprzednie albumy, tak i Hypnotize zostało wyprodukowane przez Rick’a Rubin’a. Standardem na wszystkich albumach System of a Down jest mocne kopnięcie użytkownika na start (poza intro na Mezmerize mamy kolejno Suite-Pee, Prison Song, Chic’n'Stu, ewntualnie B.Y.O.B. z Mezmerize) i tak mamy i tu – kawałek Attack na Hypnotize otwiera płytę. Utwór ten zapowiada, że na tym krążku będziemy się mogli spodziewać nieco mocniejszego grania. Jest to chyba powrót do nieco odświeżonego klimatu pierwszej płyty. Z Hypnotize na pewno warto posłuchać kawałka Hypnotize i nieco słabszych Stealing Society oraz Holy Mountains. Z albumu bardzo znany jest singiel Lonely Day z wokalami TYLKO Malakian’a, za którym jakoś aż tak nie przepadam. Może dlatego, iż sporo osób kojarzy System of a Down właśnie z tym kawałkiem, co jest nieco mylące. Na koniec zostaje jeszcze druga część Soldier Side - zdecydowanie polecam.
A tak poza tym, to w Vicinity of Obscenity na wokale wdarł się chyba Mr. Hankey, the Christmas Poo z South Park’a.
Po wydaniu albumu Mazmerize/Hypnotize (maj i listopad 2005), 13 kwietnia 2006 zespół System of a Down zawiesił działalność aż do 29 listopada 2010. Każdy z członków zespołu zajął się swoim projektem – Serj Tankian (wokal) nagrał Elect the Dead (2007), Malakian (gitara) i Dolmayan (perkusja) zalożyli Scars on Broadway (album Scars on Broadway wydany w roku 2008), a Odadijan (bas) wraz z RZA (Wu-Tang Clan) założyli AcHoZeN (jak do tej pory dwa single - Deuces i Salute/Sacrifice).
Wybór od mjg.


BAND: System of a Down
SONG: Hypnotize
ALBUM: Hypnotize

YEAR: 2005

W roku 2005 pojawiła się pierwsza część dwupłytowego Mezmerize/Hypnotize. Zdecydowany powrót formy System of a Down po mocno płaskim Steal This Album, choć wciąż tylko wspomnienie po Toxicity. Bardzo dobry singiel promo – B.Y.O.B. (Bring Your Own Bombs) oraz intro Soldier Side – Intro (którego druga część jest outro na Hypnotize). Sporym zaskoczeniem było dopuszczenie Daron’a Malakian’a do sporej części wokali. Wcześniej trzymał się tylko gitary, nie udzielając się zbytnio. Czy wyszło na lepiej? Jest to kwestia dyskusyjna. Fani śpiewu Serj’a Tankian’a uważają to za totalną porażkę. Ale pomijając ten fakt, co dobrego na Mezmerize znaleźć można poza wcześniej wspomnianymi? Polecam Revenga, Radio/Video oraz genialne Violent Pornography i Sad Statue.
Tak na koniec – prawdę powiedziawszy, do tej pory nie rozumiem czemu Mezmerize/Hypnotize nie mogło być wydane w formie podwójnego albumu, skoro nawet okładki są tak zaprojektowane, żeby dało się je złożyć w jedno opakowanie. O ile dobrze pamiętam, zespół w jednym z wywiadów twierdził, że „nie dało się inaczej”…
Wybór od mjg.


BAND: System of a Down
SONG: Violent Pornography
ALBUM: Mezmerize

YEAR: 2005

Po premierze Toxicity, zainteresowanie zespołem System of a Down wzrosło tak bardzo, iż w sieci pojawiły się skradzione, pozostałe utwory z sesji do Toxicity, pod nazwą Toxicity II. Jakość nagrań była średnia, więc zespół widząc zainteresowanie materiałem, postanowił fanom sprezentować kawałki w formie dokończonej. Tak oto powstał dość krytykowany Steal This Album!. Nazwa krążka nawiązuje do książki Steal This Book pana Abbie Hoffman’a (książka opisująca jak walczyć z szeroko pojętym systemem, np. jak robić bomby, założyć nielegalne radio).
Singlem promującym Steal This Album był totalnie nieudany (jakby ułożony od niechcenia, z przymusu) Boom, ale był na pewno na czasie jeśli chodzi o tekst i wideo. Żeby było zabawniej, stosunkowo kiepski album wydany został w 5 różnych wersjach płytowych – wersja europejska taka jak powyżej oraz 4 wersje zdobione grafikami autorstwa członków zespołu.
Czy warto na coś zwrócić uwagę? Na pewno A.D.D. (American Dream Denile), Highway Song (uwielbiam końcówkę z tekstem „The purest forms of life, Our days are never coming back, The cannons of our time, Our days are never coming back”), Mr. Jack - jeden z najlepszych utworów zespołu w ogóle oraz Roulette (bardzo spokojny utwór) i Ego Brain (już nieco słabszy od reszty).
Wybór od mjg.


BAND: System of a Down
SONG: Highway Song
ALBUM: Steal This Album

YEAR: 2002

Drugi album System of a Down to Toxicity z roku 2001. No cóż… Nie jestem w stanie napisać o nim NIC złego. Ten album jest po prostu genialny. Moje ulubione kawałki z krążka to X, Chop Suey, Forest, ATWA, Shimmy. Zdecydowanie najlepszy utwór według mnie to Psycho. Jedyne słabsze piosenki to Jet Pilot i Bounce. Dodatkowo (proszę mi wybaczyć, ale) Toxicity i Aerials to genialne utwory, ale w okolicy roku 2001 te dwa kawałki leciały chyba zbyt często i wciąż jeszcze nie odzyskały tego brzmienia, co wcześniej (i zapewne już nie odzyskają niestety).
Wybór od mjg.


BAND: System of a Down
SONG: Psycho
ALBUM: Toxicity

YEAR: 2001

Soilwork

Figure Number Five to piąty album studyjny szwedzkiej grupy metalowej. Na przestrzeni lat ładnie widać ich ewolucję, od ciężkiego death metalu do takiej bardziej lekkiej i melodyjnej postaci jak wlaśnie na tym krążku. Mamy tutaj parę kawałków typowo na przebój jak np Overload czy Cranking The Sirens.
Wybór od elanor.
BAND: Soilwork
SONG: Distortion Sleep
ALBUM: Figure Number Five
YEAR: 2002

Rollins Band, jak sama nazwa wskazuje, jest zespołem Henry’ego Rollinsa. Właściwie to raczej był, bo Henry zawiesił działalność, kiedy stwierdził, że brak materiału na nowe rzeczy: nagrywanie „the best of-ów”, koncertówek i kompilacji jest poniżej jego godności. O ile dobrze pamiętam, powiedział chyba, że „Miles Davis nigdy by czegoś takiego nie zrobił”. Co wcale nie znaczy, że Rollins w czymkolwiek Davisa przypomina muzycznie. Generalnie jest jednym z najbardziej wku***onych ludzi w muzyce jakich znam, co doskonale dawało się zaobserwować w manierze wokalnej i scenicznej. Startował jako wokalista Black Flag, co ponoć stanowi doskonałe referencje, ale przyznam się, że nigdy nie słuchałem, więc nie wiem. Oprócz tego grywa drugoplanowe role w różnych amerykańskich produkcjach, np. w Johnnym Mnemonicu, bądź stosunkowo niedawno w drugim sezonie serialu Sons of Anarchy. Nie ma pusto w głowie. Dba o siebie, ćwiczy ładnie, nie pali, nie pije, nie ćpa i zdrowo się odżywia (może dlatego zawsze taki poirytowany?). Człowiek dobrej roboty. Słuchajcie Henry’ego.

Na dziś pierwszy album Rollins Band. Nadaje się do słuchania w całości. Warto zwrócić uwagę, że to były wciąż lata 80. Album bardzo dobrze znosi upływ czasu.

Selekcja gościnna by Goose.


BAND: Rollins Band
SONG: Burned Beyond Recognition
ALBUM: Life Time

Reroute to Remain to szósty album studyjny dość dobrze już ogranej (początki w 1990) szwedzkiej grupy metalowej In Flames. Mam co do niego mocno mieszane uczucia. Daleko mi do eksperta w dziedzinie In Flamesów, ale trochę starszych pozycji słuchałem. w związku z tym po odpaleniu tego krążka rzuciły mi się w uszy przede wszystkim dwie rzeczy: słychać, że to In Flames (dość charakterystyczne zagrywki i ustawienia gitar); coś tu nie gra tak, jak powinno. Stwierdziłem od razu, że na grupę jednak mocno wpłynęły trendy z zakresu nu metalu, co odbyło się nie do końca z korzyścią dla ich muzyki, choć z pewnością uczyniło ją bardziej „na czasie”. Szybka konsultacja z Ciocią Wiki pozwoliła mi dowiedzieć się, że album „był pierwszym krokiem In Flames ku zmianie gatunku na metal alternatywny – głównie dzięki brzmieniu wokalu (mniej growlu)
i elementach muzyki elektronicznej. Ta radykalna zmiana spotkała się z
dezaprobatą wielu fanów szwedzkiego metalu, choć dodała też wielu
zwolenników lżejszych brzmień.” Aunt Wiki potwiedza stwierdzenia Cioci Wiki. A dotychczasowym fanom się nie dziwię – krążek jest dość fajny, ale to nie o to chodziło, jeśli się zna starsze produkcje. No, ale widać czasem trzeba wymienić starych fanów na nowszy model.

Na dziś Cloud Connected. I zapraszamy do słuchania starszych albumów do porównania.

Selekcja gościnna by Goose.


BAND: In Flames
SONG: Cloud Connected
ALBUM: Reroute to Remain
YEAR: 2002



  • RSS