bns blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2013

Dzisiejszy album brzmi jak coś, czego słuchają te dzieciaki, które mnie tak strasznie wkurzają. Siakiś taki kinderpunk. Jest to krążek amerykańskiej grupy Paramore. Los chciał, że album nie trafił do mnie w całości, natomiast dzięki wspomaganemu etanolem grupowemu słuchaniu muzyki (Katia, Stephen – dzięki!) potknąłem się o prezentowany dziś kawałek. Taki słodziutki, kochany jest po prostu, spodobał mi się. A że nie pobieram pojedynczych utworów, zgarnąłem cały album. Jest zupełnie inny niż delikatne The Only Exception oraz akustyczne Misguided Ghosts, ale jestem gotowy przyznać, że nie jest taki głupi ten kinderpunk. Oprócz wyżej wymienionych dwóch, żaden utwór szczególnie się nie wyróżnia, ale dobrze się tego słucha. Głośno.
Oprócz tego milutka ta pani wokalistka…

BAND: Paramore
SONG: The Only Exception
ALBUM: Brand New Eyes
YEAR: 2009

Debiutancki krążek Jazmine Sullivan pojawił się na rynku w 2008 roku i ogólnie zebrał przychylne komentarze. Bardzo fajna płyta. Wisi sobie gdzieś między R&B, popem a soulem i wpada od niechcenia w ucho. Rewolucji muzycznej tam może nie ma, ale wpadania jest na tyle. A najbardziej wpadliwe są – oprócz utworu na dziś - Lions, Tigers and Bears oraz Bust Your Windows, które jak Wam nie wpada, to ja Was nie rozumiem i nie będę z Wami chyba więcej słuchał muzyki, bo się pokłócimy. W tej trójcy maczał akurat paluchy wspominany przeze mnie wcześniej kilkukrotnie Salaam Remi. No powiedzcie, że gość nie ma nosa… Oprócz tego świetne są One Night Stand i Switch!. Najlepiej słuchać wszystkiego.

BAND: Jazmine Sullivan
SONG: Call Me guilty
ALBUM: Fearless
YEAR: 2008

  • RSS