Nie ważne czy czytam o różnicy między pojawianiu się prądu elektrycznego na skutek gradientu temperatur czy też na skutek ogrzewania lub chłodzenia. Nie ważne czy mieszasz w kuchni beszamel tak aby nie zgęstniał w kluskę. Nie ma takiej możliwości żeby robić to bez wprawienia ciała w energiczny ruch i tzw. przytup nóżką słuchając nowego owocu projektu Kim Nowak. Kawałek Prosto w ogień ma takie brzmienie, które bezsprzecznie przywołuje mi na myśl Pulp fiction.  Okno to numer, o którego słuchanie mało kto mógłby mnie podejrzewać, ze względu na bardzo mocny początek. Jest to chyba kawałek, który najgłębiej zapada mi w umysł i towarzyszy najdłużej po wyciszeniu głośników. Nie gorsza jest piosenka Noc. W wybraniu najlepszej piosenki w wykonaniu braci Waglewskich niezwykle trudno byłoby sklasyfikowanie jakich utworu wpisując go na ostatnie miejsce. Tak dobre wrażenie wywarł na mnie album, który powstał z miłości Fisza i Emade do muzyki rockowej i fascynacji heavy metalem i innymi równie ciekawymi nurtami.

Z tej bardzo sympatycznej muzycznie kombinacji wybrałam Krew, która pozwala poczuć klimat krążka i za tekst: „mam cienką skórę pod nią krew”.

P.S. Notatka powstała w wyjątkowych okolicznościach dlatego, że nie mogąc już cofnąć czasu i być na koncercie w mieście Wawelskiego Smoka postanowiłam uchronić świat przed przegapieniem Wilka.

z przyjemnością przesłuchała panipilarz

BAND: Kim Nowak

SONG: Krew

ALBUM: Wilk

YEAR:2012