bns blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2011

Renton - Take Off

Na dzisiaj polski akcent czyli grupa Renton i póki co ich jedyny LP Take Off. Zespół został utworzony przez czwórkę studentów warszawskiej SGH i bardzo szybko uzbierał sporą publikę za sprawą swoich świetnych koncertów. W końcu udało im się nagać płytę w studiu polskiego radia z pomocą redaktora „trójki” Piotra Stelmacha. O krążku sami muzycy mówią : Zależało nam na różnorodności tej płyty – do każdej podchodziliśmy indywidualnie, starając się wydobyć jej charakter i najlepsze brzemienie. Oczywiście nie zapominaliśmy o melodyjności piosenek, która jest dla nas bardzo ważna. Z drugiej strony staraliśmy się nie ulegać pokusie dużego studia i nie tworzyć przesadzonych aranżacji ani używać zbyt dużo studyjnych efektów. Chcieliśmy zachować nasz naturalny charakter i sponataniczną energię. 

Podsumowując cały album można powiedzieć, że chłopaki zrobili naprawdę coś fajnego. Pomimo delikatnych niedociągnięć to jak na debiut prezentują bardzo dobry poziom. Oczywiście słychać wyraźnie „zapożyczenia” od innych zespołów (przynajmniej mi na myśl przyszedł Pearl Jam), ale widać, że próbują tworzyć jakiś swój styl, a nie powielać schematy jakich mamy teraz na polskim rynku muzycznym stanowczo za dużo.
Z całęgo krążka warte polecenia napewno jest Hey Girl, czyli piosenka dzięki której zespól w ogóle zaistaniał dla szerszej publiczności, Drifted – bardzo przyjemna dla ucha ballada czy też This is Not the End. All This Is Your, czyli dzisiejszy kawałek po pierwszym przesłuchaniu płyty w sumie, prawie jako jedyny pozostał mi w pamięci.
Wybór od elanor.


BAND: Renton
SONG: All This Is Yours
ALBUM: Take Off
YEAR: 2009
Stephen Paul Manderson swoją ksywę Professor Green zawdzięcza „miłości do pewnego rodzaju rośliny”. Manderson w młodości handlował marihuaną, za co nazywali go Green, natomiast przydomek Professor otrzymał za swoją inteligencję (ponoć zostawił szkołę mimo proponowanego mu stypendium w prywatnej szkole). Od małego wychowywany był przez babcię – z ojcem miał słaby kontakt. Jak sam stwierdza, samobójstwo ojca w roku 2008 spowodowało w nim przemianę na lepsze. Jego karierze bardzo pomogła tasa koncertowa z Lily Allen oraz wsparcie The Streets. Pierwszy album Green’a to Alive Till I’m Dead, z którego pierwszym singlem był I Need You Tonight z samplem z kawałka Need You Tonight (1987) zespołu INXS (na blogu już kiedyś się pojawili - TU). Drugi kawałek promujący płytę to Just Be Good to Green z gościnnym udziałem Lily Allen (sampel z Just Be Good to Me z roku 1983 zespołu The SOS Band).
Do polecenia z płyty mam głównie trzy kawałki – Jungle, nieco bardziej rock’owy Oh My God oraz dzisiejszy Goodnight. Jungle utrzymany jest w klimacie electrohop’u z mocnymi drum’n'bassowo-dubstepowymi elementami (wobbly bas), natomiast Goodnight… nie wiem skąd jest samplowany, ale idealne wykończenie albumu. Świetne pianino i big band na samplu dodaje genialnego klimatu kawałkowi.
Wybór od mjg.


BAND: Professor Green
SONG: Goodnight
ALBUM: Alive Till I’m Dead
YEAR: 2010



Trzykrotne powtórzenie słowa „yeah” w nazwie bandu podobno oznacza, że muzycy dają z siebie zawsze 300% – ten krążek jest tego dowodem. Show Your Bones jako druga już płyta amerykańskiego zespołu jest znacznie mniej niepokojąca i krzykliwa, mimo to nadal pozostaje sporo pazura. W USA i nie tylko zebrała świetne recenzje, a muzycy udowodnili, że zasłużyli na rozgłos jaki zapewniła im znacznie bardziej prymitywna w brzmieniu ich debiutancka płyta. Ciężko powiedzieć czyja to zasługa, w gruncie rzeczy YYY składa się z trójki naprawdę utalentowanych muzycznie ludzi: Karen O (wokal, pianino), Nick Zinner (klawisze, gitara), Brian Chase (perkusja), a każdy z nich ma równy wkład w tworzenie tej muzyki. Szczególną uwagę zwraca jednak Karen z racji swojego specyficznego zachowania na scenie. Nie wszystkim też wiadomo, że „O„ to skrót od  Orzolek - jej matką jest polka natomiast ojcem – koreańczyk.
Jeśli chodzi o zawartość krążka to widać, że jest bardziej spójny i przemyślany niż poprzedni, a każda piosenka ma jakąś szczególną koncepcję. Dzisiejsza Cheated Hearts początkowo miała być balladą, ale ma zbyt złożoną linię melodyczną, jest zbyt dynamiczna i radosna. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na utwór Phenomena brzmieniem nawiązujący do starych, hard rockowych piosenek i końcowy równie rozbudowany Turn Out.  
Wybór od elanor.


BAND: Yeah Yeah Yeahs
SONG: Cheated Hearts
ALBUM: Show Your Bones
YEAR: 2006

DJ Krush najbardziej znany jest dzięki utworowi Kemuri z płyty Strictly Turntablized (KLIK - wersja z wideo jest nieco inna od albumowej), który w porównaniu z dzisiejszą propozycją jest okrutnie skoczny. Propozycja ta pochodzi z plyty Jaku z roku 2004. Tytuł ten, z japońskiego, oznacza cichy, samotny, co genialnie opisuje ten krążek. DJ Krush to generalnie trip hop z lekką nutą lounge, a Jaku to wręcz esensja ambientowego podróżowania w nieznane, zamglone krainy. Płytę otwiera utwór Still Island, który według mnie jest najlepszym z wszystkich. Dodatkowo polecam jeszcze Road to Nowhere, nieco żywszy Transitions i świetny kończący Song 2.
Na koniec jeszcze kilka słów o DJ Krush’u, a dokładniej Hideaki Ishi. Urodził się on w Tokio. Będąc jeszcze młodym zostawił szkołę i wstąpił do gangu, a nieco później do yakuzy. Pewnego dnia, będąc jeszcze na początku swej kariery w yakuzie, na swoim stoliku znalazł odcięty palec zawinięty w papier. Okazało się, iż należał on do jego przyjaciela, który postanowił zerwać kontakty z kryminalnym światem. DJ Krush jest jednym z najbardziej szanowanych DJ’ów nie tylko w Japonii (jest pionierem japońskiego hip-hopu), ale i na świecie. Warto zwrócić uwagę na styl muzyki jaką tworzy, wykorzystując charakterystyczne sample pochodzące z dźwięków natury, jazz’u i soul’u.
Wybór od mjg.


BAND: DJ Krush
SONG: Still Island feat. Shūzan Morita
ALBUM: Jaku
YEAR: 2004

Regina Spektor - Begin to Hope

Regina Spektor to amerykańska wokalistka żydowskiego pochodzenia urodzona w ZSRR. W czasie pierestrojki emigrowasłą wraz z rodziną do USA, gdzie jako młoda nastoletnia jeszcze dziewczyna grała na pianinie i śpiewała w każdym możliwym klubie. W miarę szybko zauważył ją producent The Strokes i takim sposobem jej twórczość ujrzała światło dzienne.
Właściwie to ciężko określić jej styl. Słychać tam troche blues’a, jazz’u ale całość brzmi jak anti-folk. Jej styl jest na tyle specyficzny, że dopiero po parokrotnym przesłuchaniu płyty można naprawdę zobaczyć na ile jest ona dobra. Wśród instrumentów przeważa fortepian, a ponad to wszystko wybija się głos Spektor - niesamowicie ekspresyjny i dźwięczny na tyle, że nawet podczas śpiewania szeptem potrafi wykrzesać żywą melodię. 
Album raczej nie jest spójny, jest na nim parę świetnych kawałków, ale też znajdą się zupełnie dziwne (20 Years of Snow). Oprócz Fidelity, które stało się przebojem warto zwrócić uwagę na Better, żartobliwe That Time czy Lady. Dzisiejsza piosenka Samson wg. mnie jest jedną z lepszych piosenek Spektor.
Wybór od elanor.


BAND: Regina Spektor
SONG: Samson
ALBUM: Begin to Hope
YEAR: 2006

Kim są Kottonmouth Kings? Jest to grupa rap rock’owa powstała w 1994 roku w Kalifornii (choć ja osobiście mam spore problemy z doszukaniem się w ich rapie elementów rock’a). W roku 2008 zespół wydał swój dziesiąty krążek – The Green Album. Jak zapisane jest w recenzji na portalu Allmusic - „jeśli jeszcze nie wydedukowałeś tego z tytułu albumu, tytułów piosenek, albo nawet nazwy zespołu, The Green Album to krążek pro-legalizacji marihuany od starzejących się chałupników znanych jako Kottonmouth Kings.
Cała płyta jest według mnie utrzymana bardziej w klimacie gangsta rapu niż rock rapu. Poza Where I’m Going? warto zwrócić uwagę na What U In 4 (w sumie to z tego kawałka lubię chyba tylko jedną zwrotkę, ale co tam), Freeworld, Rainfall i Plant a Seed. Trzy ostatnie wymienione to najlżejsze kawałki na płycie – stosunkowo przyjemne, zwłaszcza kończący płytę Plant a Seed
Wybór od mjg.


BAND: Kottonmouth Kings
SONG: Where I’m Going?
ALBUM: The Green Album
YEAR: 2008

Beirut - Lon Gisland

Lon Gisland to druga płyta a właściwie EP jednoosobowego zespołu Beirut. Sam Zach Condon (wokal, ukulele) jest dosyć interesującą postacią. W wieku szesnastu lat rzucił szkołę w rodzinnym Santa Fe (Nowy Meksyk) i wybrał się w podróż po Europie, a po czterech latach powrócił, żeby nagrać płytę inspirowaną tym czego nasłuchał się za oceanem. Cały krążek utrzymany jest w klimacie bałkańskim, więc przede wszystkim na pierwszy plan wybija się akordeon i orkiestra dęta. Co najciekawsze Zach gdy nagrywał swoje piosenki miał zaledwie 21 lat, mimo to sam pisał teksty i skomponował muzykę.
Na płytce znajdziemy przede wszystkim świetny, dynamiczny instrumental My Family’s Role in the World Revolution i bardzo pozytywny Scenic World.

Na dziś Elephant Gun.

Wybór od elanor.


BAND: Beirut
SONG: Elephant Gun
ALBUM: Lon Gisland
YEAR: 2007
Iron Maiden - Dance of Death
Dance of Death to drugi album po powrocie Dickinson’a (wokal) i Smith’a (gitara) oraz reaktywacji zespołu, a trzynasty w całym dorobku Iron Maiden. Po sporym sukcesie poprzedniej płyty Brave New World oczekiwano, że kolejna będzie tak samo świetną pozycją, jednak do tej pory wzbudza ona spory i kontrowersje. Jedni twierdzą, że jest fatalna, inni znowu uznają ją za bardzo udaną. 
Po pierwszym przesłuchaniu – mieszane uczucia. Całości brakuje iskry. Oczywiście wybijają się ponad przeciętną niektóre utwory, ale w gruncie rzeczy ma się wrażenie słuchania ciągle tej samej piosenki. Godne uwagi napewno jest Paschandele nawiązujące tematyką do najkrwawszej bity pod Ypres w czasie I wojny światowej, utrzymane w przejmującym, ciężkim klimacie. Kolejna pozycja to bez wątpienia The Journeyman, czyli pierwsza taka piosenka Iron’ów w całości akustyczna. Bardzo dobry jest też tytułowy Dance of Death. Choć początek przypomina bardzo Blood Brothers w połowie piosenka nabiera tempa i widać, że jest od tego kawałka zupełnie różna. 
Na dziś, wbudzający spore kontrowersje Montsegur.
Wybór od elanor.


BAND: Iron Maiden
SONG: Montsegur
ALBUM: Dance of Death
YEAR: 2003

Fighting the World to jeden z ciekawszych krążków amerykańskiej grupy Manowar. Zaskakująca może się wydawać jego długość – 30 minut to dużo mniej niż średnia, jednak na tamte czasy i na ilość ówczesnych odbiorców nie powinno to dziwić. Pomimo tego, album jest pełny naprawdę dobrych kompozycji. Blow Your Speakers oraz nakręcony do niego teledysk promujący całą płytę prześmiewał komercję i prostą muzykę w mediach. Tak samo tytułowy kawałek Fighting the World opowiada o walce z tzw. „fałszywym metalem” stąd nie dziwi napis „Death to false metal” widniejący na wewnętrznej stronie okładki. Jednym z minusów płyty napewno jest kawałek Drums od Doom czyli ponad minuta odgłosów kopyt i bębnów. 
Manowar utrzymuje cały czas ten sam „true metalowy” image, a ich teksty ciągle mówią głównie o wojnach, bohaterach i bogach. Dla niektórych może się to wydawać śmieszne i kiczowate, ale generalnie metal bez kiczu byłby jak Manowar bez słowa „fight”.
Dzisiejszy kawałek, energiczny Black Wind, Fire and Steel to jeden z utworów, w którym Eric Adams pokazuje zakres swoich genialnych możliwości wokalnych. 
Wybór od elanor.


BAND: Manowar
SONG: Black Wind, Fire and Steel
ALBUM: Fighting the World
YEAR: 1987

Judas Priest - Screaming for Vengeance

Screaming for Vengeance, ósmy album ‚bogów metalu’ Judas Priest. Krążek praktycznie zaraz po tym jak się ukazał pokrył się najpierw złotem, a potem platyną. Zespół miał do dyspozycji jedno z najnowocześniejszych studiów nagraniowych dlatego warto zwrócić uwagę na bardzo dobre brzmienie jak na tamte czasy.
Płytę otwiera Hellion/Electric Eye czyli kawałek, w którym Halford prezentuje nam parę swoich barw głosu. W połączeniu z świetnymi riffami i perkusją całość robi niezłe wrażenie. Oprócz dynamicznych Riding on the Wind czy Blood Stone mamy najmniej metalowe, nawet ‚radiowe’ nagranie You’ve Got Anything Comin’ , które stało się hitem nie tylko w kręgu fanów heavy metalu, jednak mnie ono zupełnie nie zachwyca. Na koniec Fever z bardzo melodycznym, chwytliwym riffem i rewelacyjne Devil’s Child.
Na dziś (Take these) Chains.

Wybór od elanor.
BAND: Judas Priest
SONG: (Take These) Chains
ALBUM: Screaming for Vengeance
YEAR: 1982

  • RSS