bns blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2011

3 lata po wydaniu genialnego albumu Mutter ukazuje się nowy krążek zespołu Rammstein, o tytule Reise, Reise. Jak to zespół ma w zwyczaju, nie obyło się bez różnorakich nawiązań. Na sam początek należy zwrócić uwagę na okładkę, na której widnieje napis „Flugrekorder – Nicht Offnen” (Rejestrator lotu, nie otwierać). Głównym tematem płyty okazuje się być tragiczny lot 123 linii lotniczych Japan Airlines, który miał miejsce 12 sierpnia 1985 roku. 12 minut po starcie doszło do awarii Boeing’a 747 - pęknięcie grodzi ciśnieniowej spowodowało dekompresję i dehermetyzację kabiny pasażerskiej. Eksplozja elementu samolotu spowodowała dodatkowo oderwanie się statecznika pionowego i systemów hydraulicznych, co w konsekwencji uniemożliwiło kontrolę nad samolotem. Piloci walczyli z maszyną przez prawie 32 minuty. Niestety samolot uderzył w zbocze góry Osutaka na wysokości 1460 m nad poziomem morza. Śmierć poniosło 520 osoby z 524 pasażerów i załogi obecnej na pokładzie (wszystkie ocalałe osoby miały miejsca w tylnej części samolotu). Jak do tej pory jest to najtragiczniejsza katastrofa lotnicza na świecie.
W późniejszym śledztwie dowiedziano się, iż przy jednym z lądowań (2 czerwca 1978 roku) doszło do uderzenia ogonem samolotu o drogę startową. Przyczyną katastrofy było wadliwe przeprowadzenie przez specjalistów Boeinga naprawy jednej z grodzi ciśnieniowych – użyto tylko jednego szeregu spoin, podczas, gdy potrzebne były dwa. Podczas śledztwa odkryto, iż takie połączenie powinno wytrzymać jedynie dziewięć tysięcy startów i lądowań. W rzeczywistości, połączenie wytrzymało ponad dwanaście i pół tysiąca.

Wracając jednak do albumu – pierwszym singlem promującym album był właśnie Mein Teil. Utwór inspirowany był sprawą Armin Meiwes’a i Bernd Jürgen Armando Brandes’a. W marcu 2001 roku, w Rotenburg an der Fulda, dwóch mężczyzn w wieku około 40 lat umówiło się w mieszkaniu jednego z nich. Podczas spotkania odcięli penisa Brandes’a, a następnie go zjedli. Później, za przyzwoleniem Brandes’a, Meiwes zabił Brandes’a, a następnie go zjadł.
Ciekawostka na koniec – część płyt Reise, Reise zawiera bonus w postaci nagrania z ostatnich 40 sekund lotu 123.
BAND: Rammstein
SONG: Mein Teil
ALBUM: Reise, Reise
YEAR: 2004

W roku 1996 Sepultura grała koncert na festiwalu Castle Donington Monsters of Rock na głównej scenie wraz z Ozzy Osbourne’m, Paradise Lost, Type O Negative, Biohazard i Fear Factory. Zaskoczeniem pozostawała jednak kwestia składu – okazało się, iż na scenie nie ma Maxa Cavalery, którego obowiązki przejął Andreas Kisser (Sepultura grała wtedy w 3-osobowym składzie). Jak później się okazało, Max opuścił koncert dużo wcześniej na wieść o zamordowaniu jego pasierba – Dana Wells’a (choć oficjalną wersją śmierci jest wypadek samochodowy). Jednocześnie, wkrótce po wydaniu albumu Roots, zespół zdecydował o zwolnieniu Glorii Bujnowski z roli managera zespołu (Gloria to żona Max’a i matka Dany). Wszystkie te zdarzenia spowodowały, że Max opuścił Sepulturę po koncercie w Brixton Academy w Anglii 16 września 1996 roku, a chwilę później założył nową kapelę o nazwie Soulfly.
Na dziś pierwsza piosenka, z czwartego albumu Soulfly, czyli kawałek Prophecy z płyty… Prophecy.
BAND: Soulfly
SONG: Prophecy
ALBUM: Prophecy
YEAR: 2004
W roku 2007 wystartował pierwszy sezon Britain’s Got Talent. Na jednym z castingów (17 marca 2007 roku) pojawił się skromny sprzedawca komórek, Paul Potts, który swoim wykonaniem Nessun Dorma (Niech nikt nie śpi - tenorowa aria Kalafa z finałowego aktu opery Turandot skomponowanej przez Giacomo Pucciniego) podbił serca widzów. W konsekwencji 17 czerwca 2007 roku wygrał finał konkursu, a 16 lipca wydał debiutancki pop-operowy album One Chance, który odniósł komercyjny sukces. Na płycie na pierwszym tracku pojawił się oczywiście utwór Nessun Dorma. W dalszej części można znaleźć m.in. klasyk Time To Say Goodbye (Con Te Partiro) - skomponowany przez Francesco Sartori ze słowami Lucio Quarantotto znany z wykonania Andrea Bocelli’ego, który Potts wykonał w półfinałach programu. Dodatkowo płyta zawiera dwie ciekawe aranżacje: 

My Way (A Mi Manera) (utwór skomponowany przez francuzów, znany bardziej z luźnej interpretacji Paula Anki i Franka Sintary oraz przetłumaczony jeszcze w 1969 roku na hiszpański przez Richie Ray’a i Bobby Cruz’a jako właśnie A Mi Manera
oraz Everybody Hurts (Ognuno Soffre) (przetłumaczony na włoski, utwór zespołu R.E.M. z roku 1993).
Propozycją na dziś jest Nella Fantasia (W mojej wyobraźni) – piosenka po włosku bazująca na temacie Gabriel’s Oboe z filmu Misja (1986 rok – Robert DeNiro i Jeremy Irons w rolach głównych). Utwór skomponowany został przez Ennio Morricone, natomiast słowa napisał Chiara Ferrau.
Niestety okazało się, iż nie wszystko jest takie jak pokazuje telewizja (co za zaskoczenie?!) i część widzów wzburzyła się na wieść, że pan Paul Potts jednak nie posiada statusu kompletnego amatora. Gazeta The Sun otrzymała skargi, że muzyk tak naprawdę był wychowankiem Pavarotti’egoPotts, przedstawiony jako prosty sprzedawca komórek, w rzeczywistości miał na swoim koncie 6 amatorskich produkcji operowych i koncert z Royal Philharmonic Orchestra, z którą to miał w planach letnią trasę koncertową. Sam zainteresowany sprawę skomentował następująco, iż nigdy nie twierdził, że nie pobierał nauk dotyczących śpiewu, lecz mówił jedynie, iż nigdy nie otrzymał zapłaty za jakikolwiek występ. Dodał jednocześnie, iż zajęcia, które odbył z Pavarottim we Włoszech były opłacone z jego prywatnych oszczędności i były to jedynie pojedyncze warsztaty, a nie regularne spotkania.
No to została nam jeszcze tylko Susane Boyle
AMANDA HOLDEN: Paul! What are you here for today, Paul?
PAUL POTTS: To sing opera.
BAND: Paul Potts
SONG: Nella Fantasia
ALBUM: One Chance
YEAR: 2007

Z takimi płytami jak ta zwykle jest duży problem, bowiem nie wiadomo co należy polecić gdy do wyboru jest tyle genialnych utworów. Na pewno z wszystkich kompozycji na płycie Once wyróżnia się aż 10-minutowy Ghost Love Score, z czego z całą pewnością mogę powiedzieć, że każda minuta jest tam gdzie być powinna i jest w pełni perfekcyjna. 
Płyta Once została nagrana przez zespół Nightwish z pomocą London Philharmonic Orchestra, natomiast jej wydanie miało miejsce w roku 2004. Nemo był pierwszym singlem płyty, Wish I Had an Angle drugim, zaś Kuolema Tekee Taiteilijan (z fińskiego death makes an artist) trzecim. Niestety najlepsze utwory płyty były zbyt długie na komercyjną publikację, czyli wspomniany wcześniej Ghost Love Score oraz 8-minutowy Creek Mary’s Blood (oczywiście zawsze można byłoby przyciąć utwór tak jak to zrobił Meat Loaf z 12-minutowym I’d Do Anything For Love (But I Won’t Do That) skracając go do czasu 7 minut 52 sekundy w wersji radiowej, aczkolwiek oba utwory Nightwish’a są tak zwarte i zawierają tyle tematów muzycznych, iż jakakolwiek ingerencja zabiłaby ich ciągłość).
Obiegając teraz nieco od tematu ściśle muzycznego, komercyjny sukces płyty Once odbił się na zespole. Po nagraniach DVD koncertowego End of an Era w październiku 2005 roku, czterech członków Nightwish’a zdecydowało, iż należy zakończyć współpracę z wokalistką Tarją Turunen. Swoje decyzje przekazali Tarji w liście otwartym, wręczonym jej przez Tuomas’a Holopainen’a (keyboard), a następnie opublikowanym na stronie internetowej kapeli. Głównym powodem zwolnienia roli wokalisty, było odczucie reszty muzyków, że mąż Tarji (Marcelo Cabuli, argentyński biznesmen) i komercyjne zainteresowania zmieniły jej nastawienie do zespołu.
Sama Turunen komentowała zajście dwukrotnie podczas konferencji prasowych mówiąc, iż wyrzucenie jej z zespołu było dla niej szokiem, a nikt nie rozmawiał z nią na ten temat wcześniej, do momentu wręczenia listu. Swoje własne odczucia również opublikowała w formie listu otwartego, udostępnionego w różnorakich mediach (m.in. na jej prywatnej stronie internetowej). A nowa wokalistka, Anette Olzon, to już zupełnie inna bajka…
Na koniec ciekawostka – na okładce albumu znajduje się Anioł Smutku - rzeźba William’a Wetmore Story z roku 1894, która to jest zwieńczeniem grobu żony artysty na cmentarzu Cimitero acattolico w Rzymie.
BAND: Nightwish
SONG: Ghost Love Score
ALBUM: Once
YEAR: 2004

Większość zapewne kojarzy twór zwany Depeche Mode, który to swe korzenie posiada jeszcze w roku 1977. W roku 1980, do tercetu Martin GoreVince Clarke i Andrew Fletcher dołączył Dave Gahan  tworząc właściwy skład nowej formacji muzycznej. Zespół przeżył kolejną zmianę personalną w listopadzie roku 1981. Vince Clarke, wielce niezadowolony z kierunku w którym zmierzała grupa, postanowił odejść (później utworzył on Erasure, o którym być może jeszcze będzie kiedyś wzmianka – poniekąd popularny swego czasu dzięki grze z jednorożcem), a jego miejsce zajął 22-letni Alan Wilder. Wszystko działało w porządku aż do roku 1995. Uzależnienie pana Gahan’a od heroiny stało bardziej widoczne w jego zachowaniu, natomiast sam Wilder stwierdził, iż „Unfortunately, within the group, this level of input never received the respect and acknowledgement that it warrants.„, co w wolnym tłumaczeniu można ująć, iż ilość pracy jaką Wilder wkładał w tworzenie zespołu nie odpowiadała ilości respektu jakim go darzono w grupie. Z tego oto powodu muzyk opuścił progi Depeche Mode zakładając nieco później Recoil. Wkrótce po odejściu wiele osób było sceptycznych względem dalszych losów Depeche Mode, ale los okazał się być łaskawy.
Dzisiejsza propozycja pochodzi z albumu subHuman. Płyta ta nagrywana była od roku 2005 do początku 2007 roku, w którym to została również wydana. Na pozycję tą trafiłem kiedyś zupełnie przypadkowo. Szukając sprzętu grającego, dostałem w sklepie krążek do odsłuchu kolejnych zestawów muzycznych. Jednym z utworów na płycie okazał się być kawałek Pray, który był singlem promującym subHuman. Nagranie zaciekawiło mnie do tego stopnia, iż postanowiłem zainteresować się zespołem Recoil nieco bardziej. Mogę stwierdzić, że warto było. subHuman to połączenie… hm… no właśnie czego? Na pewno jest tu trochę elektroniki i trip hopu oraz jakiejś formy jazzu, lecz próbowanie narzucenia kategorii tej płycie po prostu nie ma sensu. Trzeba koniecznie posłuchać, a na dziś polecam The Killing Ground z nieco jazzowo-bluesowym klimatem i genialnym według mnie zakończeniem. Jako ciekawostka na koniec, w niektórych utworach Wilder sampluje Depeche Mode.
W bonusie, bardzo ciekawy cover The Killing Ground

BAND: Recoil
SONG: The Killing Ground
ALBUM: subHuman
YEAR: 2007

W roku 2002 Rafał Poniedzielski (pseudonim Pono) wydał debiutancki album Hołd , który stał się klasykiem polskiego hip-hopu (m. in. dzięki takim utworom jak Nieśmiertelna nawijka ZIP składowaBałagan na strychu, czy tytułowy Hołd). 4 lata później wydany został drugi album o tytule Tak to widzę, promowany singlem Pierdolę to, który proponuję na dziś. Płyta ma sporo dobrych beatów (często jazzowe sample), natomiast tekstowo też się broni. Sam kawałek Pierdolę to wymaga odpowiedniego podejścia i dystansu – niejako trzeba odfiltrować wszystkie wulgaryzmy i pomyśleć nad jego sensem. A teraz Pono o płycie i singlu:

W utworach „Manifest”, „Nowy ład”, „Pierdolę to” mocno krytykujesz otaczający nas świat i nie chodzi tu tylko o politykę, ale może bardziej o komercjalizację życia i stosunków między ludźmi. Czy dużą przesadą będzie powiedzenie, że jest w tych poglądach coś z alterglobalizmu?
Pono: Jak najbardziej jestem patriotą, jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, i z tego co polskie. Dlatego nie wyjeżdżam, rapuję po Polsku i staram się wpływać jakoś na to, co tu się dzieje. To moja ojczyzna, moja! I czuję się w pełni za nią odpowiedzialny, dlatego krytykuję tych, co ją niszczą.
Na pierwszy singiel wybrałeś utwór „Pierdolę to” i kiedy usłyszałem go na płycie promocyjnej rozesłanej do mediów pomyślałem sobie „Ok, fajny kawałek”. Jakoś trochę później usłyszałem ten sam numer w audycji Hirka i szczerze mówiąc nie szło go słuchać – z prostego powodu – cenzura i „wypikanie” przekleństw. Wiem, że to kwestia autora i wolności wyrazu, ale mimo wszystko, czy nie lepiej na single wybierać łagodniejsze w słowach, niekoniecznie w przekazie, utwory?
Pono: Singiel jest środkiem promującym płytę, a co za tym idzie: także poglądy, i wybrałem ten utwór dlatego, że chciałem wszystkim uzmysłowić moje podejście, zarówno do tych anonimowych krytyków z forum, jak i do niektórych wydarzeń, które miały miejsce w moim życiu. Jest to forma odreagowania jak i buntu wobec tego, co się dzieje w muzyce i nie tylko. Robię, co chcę, i nikt mi nie będzie mówił, co mam robić, chcę powiedzieć „Pierdolę to” i to mówię i to 45 razy w utworze. Mówią, że rap jest wulgarny? To mają wulgarny rap. Nikogo o nic nie proszę i to jest dowód, na przekór wszystkim i wszystkiemu… pierdolę to.

BAND: Pono
SONG: Pierdolę to
ALBUM: Tak to widzę
YEAR: 2006

Większość z nas zna dzisiejszy utwór z wykonania Joe Cockera (rok 2002, album Respect Yourself), którym po raz kolejny udowodnił, że czyniąc covery czyni to dobrze, a jego wykonania często są lepsze niż oryginału. W przypadku konfrontacji z wokalistą INXS sprawa pozostaje dyskusyjna (bowiem na temat wykonania With a Little Help From My Friends  chyba nie ma nikt wątpliwości – nawet fani The Beatles). Obie wersje według mnie są równie ciekawe. Piosenka Never Tear Us Apart pochodzi z album Kick z 1987 roku, który uzyskał status 6-krotnej platynowej płyty (dane RIAA - Recording Industry Association of America – wedle danych z biografii INXS z 2005 roku, album w samej USA został sprzedany w 10 milionach kopii). Mimo, iż sam nie jestem aż tak zachwycony płytą, to w USA piosenki z albumu uzyskały 4 miejsca w top 10 – New Sensation (przyjemny i skoczny kawałek), Devil Inside (według mnie lepszy jest kawałek Mediate), Need You Tonight (miejsce 1 w top 10 – piosenka ma bardzo charakterystyczny riff gitarowy, choć najlepszy kawałek płyty to to według mnie nie jest) oraz dzisiejszy Never Tear Us Apart
Od 1996 roku wokalista INXSMichael Hutchence, zaczął mieć problemy ze zdrowiem psychicznym. Żyjąc pod presją mediów poszukujących taniej sensacji, popadł w depresję. Z czasem zaczął nadużywać środków uspokajających, co okazało się mieć tragiczne konsekwencje. 22 listopada 1997 został znaleziony martwy w jednym z pokojów hotelowych w Sydney – sekcja zwłok wykazała samobójstwo spowodowane nadużyciem m. in. narkotyków i alkoholu („An analysis report of the deceased’s blood indicates the presence of alcohol, cocaine, Prozac and other prescription drugs.„).
Michael był dobrym przyjacielem Bono, stąd czasem podczas koncertów U2 w niektórych piosenkach śpiewane są fragmenty refrenu z Never Tear Us Apart.
BAND: INXS
SONG: Never Tear Us Apart
ALBUM: Kick
YEAR: 1987

Jest ponoć coś takiego jak kultura zef i ma ona swe korzenie w Republice Południowej Afryki, a precyzyjniej w Johannesburgu. Samo słowo zef pochodzi od popularnego w latach 1950 do 1970 samochodu Ford Zephyr. W tamtym czasie samochód ten był bardzo popularny wśród tamtejszej klasy robotniczej. Nieco później, Zephyr stał się ulubieńcem osób zajmujących się tuningiem (wielkie, lśniące felgi i podkręcanie silnika). W latach 80-tych marka Ford  przestała być kojarzona pozytywnie („Foute Oral, Reparasies Daagliks„, co można przetłumaczyć z języka afrikaans jako „Wady Wszędzie, Naprawy Codziennie„), natomiast sam Ford Zephyr został zastąpiony Fordem Cortiną, który nieco zmienił obecny ówcześnie stereotyp. O właścicielach tych samochodów wiele mówi obecny do dziś w RPA żart o „1-2-3 Ludziach”, czyli osobach, które kupują 1 litr taniej i lichej brandy, 2 litry Coca-Coli i 3-litrowego Forda Cortinę. W tej chwili wydźwięk słowa zef ponoć już nie jest negatywny. Ciężko jednakże jednoznacznie zdefiniować czym jest zef. Jak stwierdza Yolandi Visser z Die Antwoord – „Zef is, you’re poor but you’re fancy(w wolnym tłumaczeniu, zef jest gdy jesteś biedny, ale atrakcyjny, gdy masz styl). Piosenkarz Koos Kombuis opisuje zef jako słowo z jego dzieciństwa, będące synonimem common (wspólny, łączący, powszechny). Genialnym przykładem zef jest wideo do kawałka Jack’a Parow’a (artysta związany z Die Antwoord), o tytule Cooler as Ekke.
Wracając jednak do piosenki na dziś – bardzo popularny ostatnio dzięki piosence Enter the Ninija zespół Die Antwoord (tłumacząc z języka afrikaans „the answer„, czyli „odpowiedź„), udostępnił całą swoją płytę $O$ za darmo w internecie (choć nie jestem pewien czy jest wciąż dostępna). Na tej płycie (której raczej nie należy traktować na serio) jest parę ciekawych kawałków, zwłaszcza z perspektywy tekstów, które są mieszanką angielskiego i afrikaans (język pochodny od niderlandzkiego) oraz samej kultury zef. Piosenka She Makes Me a Killer opowiada dość zabawną historię. Polecam.
I bonus – Ninja o kawałku: 

BAND: Die Antwoord
SONG: She Makes Me a Killer
ALBUM: $O$
YEAR: 2010

Z dzisiejszym kawałkiem miałem spory problem. Dlaczego? Powód prosty – na płycie Escapology jest naprawdę sporo dobrych utworów. Charyzmatyczny Robbie Williams nagrał naprawdę dobry krążek i mając do wyboru takie piosenki jak Feel (główny singiel albumu), Something Beautiful (z dość sympatycznym wideo stylizowanym na Idola), Love Somebody, Handsome Man, Hot Fudge wybór padł na ostatnią z wymienionych. Sympatyczna część grana na pianinie, chwytliwy refren i generalnie skoczna całość niosą w piosence sporą ilość pozytywnej energii. Wracając do albumu – mimo mieszanych uczuć recenzentów, album uzyskał siedmiokrotną platynę w Wielkiej Brytanii. Całość nagrania niektórzy uznają za album koncepcyjny, bowiem teksty dotyczą życia Robbiego Williamsa, jego obaw i nadziei wiązanych z byciem gwiazdą muzyki pop.
Może niech sam Robbie coś powie o albumie:
half of it is written from the standpoint of ‚Look, this is really me with my tears of a clown. Do they love me or hate me?’ The rest of it is about somebody that I have to think I am to get up onstage. Because little me wouldn’t get up there. It’s too scary!
Na koniec ciekawostka (cytując wikipedię) – „Większość piosenek zostało nagranych w Los Angeles, a większość tekstów śpiewanych było nago…
BAND: Robbie Williams
SONG: Hot Fudge
ALBUM: Escapology
YEAR: 2002
Świetny koniec Rage Against the Machine. Ostatnia płyta zespołu wydana w 2000 roku nosi tytuł Renegades. Jest to płyta o tyle niezwykła, że jest cover CD – każda z kompozycji na płycie jest coverem, a coverowani są m. in. Cypress Hill, The Rolling Stones, Bob Dylan, Bruce Springsteen oraz Afrika Bambaataa. Najbardziej jednak interesujący jest według mnie cover utworu właśnie ostatniego zespołu. Kawałek Renegades of Funk to drugi singiel z tej płyty – genialna przeróbka utworu Afrika Bambaataa z roku 1983. Co ciekawe, piosenka ta została zagrana po raz pierwszy na żywo przez Rage Against the Machine 29 kwietnia 2007 roku na Coachella Music Festival zaraz po reaktywacji zespołu. Warto również zwrócić uwagę na wideo do kawałka (które w wersji oryginalnej nie jest tak łatwo dostępne). Na koniec mała wzmianka co do samej okładki płyty – jest to przeróbka (a raczej parodia) działa o tytule LOVE, wykonanego przez Roberta Indiana.
BAND: Rage Against the Machine
SONG: Renegades of Funk
ALBUM: Renegades
YEAR: 2000

  • RSS